Właściciele początkowo szukali domu w willowej dzielnicy. Te, które im się podobały przerastały jednak budżet. Zupełnie przypadkowo trafili na kameralny apartamentowiec w budowie. Ogromne okna tak zachwyciły przyszłą właścicielkę, że decyzja zapadła bardzo szybko. Dwupoziomowy apartament podzielony jest na dwie typowe strefy. Pierwszy poziom apartamentu zajmuje część dzienną z kuchnią, jadalnią i strefą wypoczynkową, w której królują półkolista sofa i huśtawka. Schody na piętro, ukryte są sprytnie za kominkiem. Drugi poziom to sypialnia, pracownia i łazienka.

Biała kuchnia i jadalnia z prawie stuletnim stołem

Biała kuchnia, jak przystało na aranżację w stylu skandynawskim, jest wyjątkowo prosta i funkcjonalna. Białe, matowe fronty pasują do białych ścian w salonie. Gdyby nie szara ściana nad blatem i blat oraz pas podłogi, biała kuchnia byłaby praktycznie niewidoczna. Jest pełnowymiarowa, wyposażona we wszystkie nowoczesne urządzenia. W sąsiedztwie kuchni  znajduje się wygodna  jadalnia. Drewniany stół – zdobyty zupełnie przypadkowo – pochodzi z przełomu lat 20. i 30. tych dwudziestego wieku. Został uratowany przez właścicielkę od renowacji, po której wyglądał „jak nowy”. Na co dzień przy stole mogą swobodnie usiąść cztery osoby, ale w razie potrzeby, po rozłożeniu nawet 20! Początkowo przy stole właścicielka postawiła dwa stare krzesła, odświeżone przez męża, później pojawiły się nowe, ikony designu.  Nad stołem pojawiła się  lampa w stylu industrialnym pochodząca z popularnej sieciówki. Za to właśnie lubimy styl skandynawski, za możliwość łączenia starego z nowym, w kompletnie rożnych stylach.

Czytaj więcej: odkrywamy uroki drewnianego stołu

Szara sofa i huśtawka czyli wygodny salon blogerki kochającej robótki ręczne

Królową salonu w stylu skandynawskim jest oczywiście szafa sofa. Jej pikowane pokrycie sprawia, że wydaje się wyjątkowo miła i miękka. Mnóstwo poduszek, pledy, skóra jako dywanik aż zapraszają by szybko zaparzyć kubek gorącej herbaty, usiąść , podwinąć nogi i zatopić się w ulubionej lekturze lub serialu. Kominek właścicielka zaprojektowała tak by nie sięgał sufitu. Powstało miejsce na dekoracje, jednak  najbardziej wdzięczne za ten pomysł są dwa koty, które uwielbiają tam przesiadywać w wiklinowych koszykach. Za kominkiem jest też miejsce na niewielki podręczny schowek na drewno. Obok kominka właścicielka ustawiła, w jedynym słusznym kolorze – szarym – fotel. Szybko stał się jej ulubionym miejscem w którym powstają robótki ręczne - w końcu to Manufaktura Splotów! Obok fotela pojawił się designerski pieniek ze szczelinami, do których można wsunąć druty i nożyczki.  Zdaniem męża blogerki i właścicielki firmy jest to najważniejszy sprzęt w całym domu. Oryginalny stojak na narzędzia pochodzi  z pracowni Rozwiertki i służy do tworzenia cudów dzierganych z bawełnianego sznurka. Prawdziwym hitem w aranżacji salonu jest jednak sznurkowa huśtawka. Nie trzeba być dzieckiem żeby cieszyć się takimi rzeczami…

Czytaj też: Domowe biuro właścicielki firmy "Manufaktura Splotów"

Czytaj też: Aranżacja sypialni w stylu skandynawskim z szarą tapetą