Proste formy, białe ściany, biała podłoga, białe meble i zabudowa, a w centrum aranżacji piecyk otoczony ścianą w kolorze żółtym. Tak wygląda projekt salonu w mieszkaniu w przedwojennej kamienicy. Aranżacja salonu jest nowoczesna i minimalistyczna, a zarazem pełna domowego ciepła.

Aranżacja pokoju dziennego: surowość kontra domowe ciepło

Przedstawiony na zdjęciach salon jest pomieszczeniem sporych rozmiarów, wyposażonym tylko w jedno okno, przez co nie wpada do niego zbyt wiele światła dziennego. Ze względu na to, właściciele zdecydowali się w aranżacji salonu na pomalowanie na biało wszystkich ścian, a także podłogi ze starych desek. Pokryta kryjącym, błyszczącym białym lakierem podłoga zachowała staroświecki urok lekko nierównych desek, a jednocześnie doskonale rozświetla wnętrze salonu, dodaje mu lekkości i przestronności. Wrażenie to pogłębiają białe meble i zabudowa, w designie których dominują geometryczne, czyste i klarowne formy. Biel lakierowanych frontów zabudowy zestawiona jest z ciemnym, orzechowym fornirem, którym wyłożone są wnęki i boki mebli. Dzięki temu zabudowa w pokoju dziennym nie wydaje się płaska i monotonna, a jednocześnie nie traci na lekkości. Aby tonący w bieli pokój dzienny nie tchnął zimnem, na granicy stref kuchni i salonu umieszczono obłą, nieregularną bryłę pomalowaną na żółto. Kryje ona w sobie schowek na pralkę, piec centralnego ogrzewania, odkurzacz i inne tego typu przedmioty, do którego dostać się można od strony kuchni. Od strony salonu ściana ozdobiona jest folkowymi naklejkami, a także wyposażona we wnękę, w której znajduje się (na specjalnym podeście ze stali nierdzewnej) piecyk-koza. Konstrukcja ta przełamuje skandynawską surowość aranżacji salonu, dodając wnętrzu ciepła i przytulności, a do tego prezentuje się niezwykle estetycznie i oryginalnie. Efektownym pomysłem jest również abażur z jemioły z ukrytą między gałązkami żarówką. Wygląda ładnie o każdej porze dnia, ale najpiękniejszy jest wieczorem. Właściciele co roku wymieniają go na świeży.