Emmanuelle i Jean-Noël, właściciele stylowego domu z początku XX wieku, pragnęli stworzyć dla swojej pięcioosobowej rodziny jak najbardziej funkcjonalne i przytulne, a zarazem tchnące elegancją lokum. Stąd jasne, przestronne, klasycznie urzadzone wnętrza w stylu campagne chic. Ich uzupełnieniem jest tak zwany klub, czyli męskie wnętrze stworzone na życzenie pana domu.

Projekt: męskie wnętrze, czyli kolonialne meble i osobiste pamiątki

Stworzony przez pana domu „klub dżentelmena” został zaaranżowany w dość ustronnym miejscu domu (w wypoczynkowej części salonu, do której można dostać się tylko z tego jednego pomieszczenia), co zapewnia mu intymność. Męskie wnętrze to pomieszczenie o nieco odmiennym charakterze niż reszta domu – urządzono je w stylu kolonialnym, który doskonale wpisuje się w konwencję męskiego wnętrza. Masywny stół z ciemnego drewna wprowadza do wnętrza dekadencki, nieco niedzisiejszy klimat, a komplet potężnych skórzanych mebli w podobnym odcieniu dodaje wnętrzu powagi. Aranżacji męskiego wnętrza dopełniają prywatne przedmioty i pamiątki z podróży (przede wszystkim szalenie efektowna zbroja samurajska, przywieziona z Japonii), spełniające rolę dodatków dekoracyjnych. Podkreślają one osobisty charakter pomieszczenia. Całość osnuta jest zapachem szlachetnych trunków i hawajskich cygar – elementów, bez których kluby dżentelmenów nie mają racji bytu. Co ciekawe, ciężkie, ciemne meble nie przytłaczają pomieszczenia, głównie dzięki jasnemu, lekkiemu tłu (białe, zdobione sztukaterią ściany, przeszklone drzwi w tym samym kolorze, jasny, miękki dywan). Wszystko to tworzy wymarzony męski kącik, w którym dorośli mogą swobodnie oddawać się relaksowi i prowadzić wielogodzinne, wieczorne rozmowy.