Małe mieszkanie w plombie z lat 80. ma 36 m2, czyli kawalerka. Właścicielka postanowiła, że aranżacja wnętrza będzie przypominała loft. I udało się jej zrealizować plan. Większość wyposażenia wnętrza pochodzi z sieciowych sklepów, mieszkanie trzeba było urządzić szybko. Najpierw, by powiększyć małe mieszkanie pozbyto się niepotrzebnych ścian działowych, wnętrza zyskały dzięki temu oddech. Wysokie okna już były. Tradycyjne okna z lufcikiem zastąpiono tylko oknami bez podziałów, w aluminiowych ramach. Okna są z powłoką termiczną. Gdyby nie one, przy tej wysokości możnaby się latem ugotować. Ciekawie wyglądają też podwieszane sufity. Mieszkanie nie jest wysokie, więc była to dość odważna decyzja. Ale, jak się okazało, trafiona w dziesiątkę. Po pierwsze paradoksalnie podniosły one optycznie wnętrze, a ponadto dały możliwość wielu ciekawych aranżacji świetlnych.

Pomysł na małe mieszkanie

Ściana w kuchni jest pomalowana farbą tablicową. Teraz jest to doskonałe miejsce na robienie notatek. Klimat wnętrza jako loftu zapewniły: podwieszane sufity, industrialny kaloryfer, fronty szafek z nierdzewnej stali, ścianka działowa z aluminiowej siatki, lampy jak z fabrycznej hali. Ażurowa ścianka oddzielająca sypialnię od salonu powstała Z popularnego w IKEA systemu półek do piwnicy. Czasem nieszablonowe myślenie w aranżacji wnętrz wynika z potrzeby chwili. Właścicielka długo szukałam lekkiego przepierzenia w industrialnym stylu, które oddzielało by sypialnię do pokoju. Olśnienie pojawiło się kiedy właścicielka zobaczyła elementy do składania piwnicznych regałów. Obecna ścianka spełniła oczekiwania z nawiązką – siatka jest tak wytrzymała, że latem wiesza na niej rower! Telewizor z boku półwyspu kuchennego to też oryginalne rozwiązanie. Tylko tam mógł wisieć odbiornik, by znajdował się na wysokości wzroku osób siedzących na kanapie, która też nie jest typowa, bo bardzo niska.