Gdyby pokusić się o zestawienie nawet stu najsłynniejszych modeli krzeseł i foteli wszech czasów, co najmniej trzy miejsca zajęłyby dzieła Michaela Thoneta. Thonet był jednym z prekursorów wielkoprzemysłowej produkcji mebli, a także – z czym do dziś kojarzymy jego nazwisko – pionierem wyrobu mebli z drewna giętego. Spod jego ręki wyszło słynne Krzesło nr 14 z 1859 roku, zwane pompatycznie, choć nie bez racji, krzesłem wszystkich krzeseł. Ta ikona wiedeńskiego krzesła kawiarnianego w ciągu stu pięćdziesięciu lat rozeszła się po świecie w liczbie co najmniej 60 milionów – tyle w każdym razie było autoryzowanych egzemplarzy, a ile podróbek? Nie sposób zliczyć.

Michael Thonet jest też ojcem sukcesu Fotela Bujanego nr 1 z 1862 roku – mebla z drewna giętego, o dekoracyjnej formie z prętów bukowych oraz siedzeniu i oparciu z plecionki rattanowej. Podobnie jak Krzesło nr 14, tak i Fotel Bujany nr 1 (albo ich naśladownictwa) nietrudno było i jest spotkać również w polskich domach. Rzadziej nad Wisłą można zobaczyć inny mebel Michaela Thoneta – ale nie ojca, lecz syna – Fotel Do Biurka nr 9 z 1905 roku, jedną z ikon wiedeńskiej secesji. Inną ikoną tego stylu stało się – dodajmy – krzesło z wysokim oparciem o geometrycznym, wręcz graficznym rysunku, w 1904 roku zaprojektowane przez Charlesa Rennie Mackintosha do rezydencji Hill House w szkockim Helensburghu, znane właśnie jako Hill House Chair.

Krzesła ikony designu: Bauhaus i okolice

Epoka porewolucyjna i powojenna przyniosła garść niezwykle śmiałych projektów takich jak awangardowy nie mniej niż obrazy Kazimierza Malewicza fotel Czerwony i niebieski – projekt Gerrita Thomasa Rietvelda z 1918 roku, wykorzystujący proste płyty drewniane zgodnie z nazwą lakierowane na czerwono i niebiesko z żółtymi i czarnymi uzupełnieniami. Fotel ten zobaczyć można w naszej galerii.

Lata 20. XX wieku przyniosły długi szereg modernistycznych krzeseł spod znaku Bauhausu. Dzieła mistrzów i wychowanków tej uczelni to przede wszystkim rozmaite meble do siedzenia wykonane z giętych stalowych rurek i skóry. Przywołać tu trzeba zwłaszcza fotel Wassily B3 Marcela Breuera z 1925 roku (dedykowany Kandinskiemu), krzesło zawieszone (1927) w wariantach autorstwa wspomnianego Breuera oraz Marta Stama i Miesa van der Rohe, futurystyczny fotel MR20 tego ostatniego, a także ikoniczne dzieła Le Corbusiera (we współpracy z Pierrem Jeanneretem i Charlotte Perriand): fotel obrotowy – w odróżnieniu od współczesnych ustawiony nie na podstawie, a na czterech nóżkach, przepastny fotel klubowy Grand Confort oraz szezlong nazwany Maszyną relaksu, wszystkie z 1928 roku.

Status ikony światowego designu mają pozbawione podłokietników fotele Barcelona Miesa van der Rohe z 1929 roku, w których pikowane skórzane poduszki spoczywają na stalowej konstrukcji o zgrabnie ukształtowanych, krzyżujących się nogach z płaskowników. Barcelonę można zobaczyć w wielu zagranicznych, a także w coraz liczniejszych polskich domach. Inaczej rzecz się ma ze słynnym krzesłem Zygzak Rietvelda, cenionym, lecz nieczęsto kupowanym do mieszkań. Popularnością cieszy się natomiast okrągły stołek na trzech kanciastych nogach, zaprojektowanym przez Alvara Aalto w 1932 roku tak, by dowolną liczbę tych mebli można było przechowywać w pionie – nakładanych jeden na drugi.

Krzesła: powojenne ikony designu

Od chwili zakończenia II wojny światowej nie ustają eksperymenty projektantów już nie tylko z tradycyjnymi materiałami w nowych zastosowaniach, ale i z nowymi tworzywami. W meblarskiej tradycji jeszcze był osadzony fotel LCW (Lounge Chair Wood) Charlesa i Rae Eamesów, wykonany z elementów z giętej sklejki. Kolejne projekty tej pary designerów, jak La Chaise (1948) o organicznych kształtach czy krzesełko DAR (1949) o niezwykle ergonomicznej formie (z tego powodu chętnie wykorzystywane do konstrukcji siedzisk w poczekalniach np. na lotniskach) wykorzystywały niezwykle nowoczesne w tym okresie tworzywa sztuczne barwione na różne intensywne kolory.

Konstrukcję z tworzywa sztucznego miał też słynny fotel Tulipan Eero Saarinena z 1950 roku, zaopatrzony jednak w tradycyjną materiałową tapicerkę (tą samą drogą, ale zdecydowanie dalej, poszedł później Eero Aarnio, autor fotela KulaBall Chair – z 1962 roku). Uformowane z tworzywa siedzisko albo całościową tapicerską wyściółkę miał też fotel Diament z 1952, zaprojektowany przez Harry’ego Bertoia z wykorzystaniem cienkich stalowych prętów tworzących nie w pełni regularną siatkę. Zgodnie z nazwą, widoczny szkielet mebla naśladował formą diament o szlifie brylantowym.

Do klasyki designu lat 50. XX wieku należą takie projekty jak awangardowy fotel Kokos Coconut Chair George’a Nelsona z 1955 roku, o kształcie naśladującym trójkątny kawałek łupiny tego egzotycznego orzecha, ale też lekkie krzesełka Arne Jacobsena (m.in. MrówkaAnt z 1952 roku i Siódemka Series 7 z 1957) z siedziskiem z giętej sklejki opartej na delikatnych stalowych nóżkach, a także zapraszające do wypoczynku fotele Jajko (Egg) i Łabędź (Swan), kolejno z lat 1957 i 1958. Amerykańskim skarbem narodowym jest ponadto Lounge Chair No. 670 z towarzyszącym fotelowi podnóżkiem znanym jako Ottoman No. 671. Oba te meble wykonywane są z giętej sklejki i – przeważnie – skóry. Fotel wraz z podnóżkiem to chyba najsłynniejsze dzieło przywoływanego już małżeństwa projektantów – Charlesa i Ray Eamesów.

Krzesła: ikony designu z ostatniego półwiecza

I w kolejnych dekadach projektanci nie próżnowali. Lata 60. to – oprócz wspomnianej Kuli Eero Aarnio – Panton Vernera Pantona z 1968 roku, którego optycznie lekkie awangardowe kształty odlewa się z barwionego na dowolny kolor tworzywa sztucznego, i nie mniej słynny WorekSacco z 1968 roku, który zaprojektowali: Piero Gatti, Cesare Paolini i Franco Teodoro. Przypomnieć warto także o przepastnym fotelu Donna Gaetano Pesce z 1969, którego obfite kształty zgodnie z nazwą mają wiele arcykobiecego erotyzmu. Polskim klasykiem tej dekady, którego zgrabnej formy świat nie mógł dojrzeć przez żelazną kurtynę, jest fotel 366 – projekt Józefa Chierowskiego z 1962 roku. Te popularne nad Wisłą fotele Dolnośląska Fabryka Mebli w Świebodzicach wytwarzała aż do połowy lat 80.

O latach 70. w historii światowego designu nie sposób mówić, nie wspominając o krześle bujanym Franka O’Ghery’ego z 1972 roku, wykonanym z klejonej tektury falistej. Osiągnięciem tej dekady jest także antenat wszystkich współczesnych krzeseł biurowych – dostojny fotel Supporto Frada Scotta z 1979 roku, wyposażony w mechanizm obrotowy, kółeczka umożliwiające siedzącemu przesuwanie go bez wstawania, a także ergonomiczny mechanizm regulowania wysokości i ustawienia oparcia.

Spośród nowszych i najnowszych projektów krzeseł na plan pierwszy wysuwają się bez wątpienia projekty Philippe’a Starcka, takie jak minimalistyczny Dr Glob z 1988 roku, Louis 20 z 1992 i zapewne najsłynniejszy – Louis Ghost. Ten duchto akrylowe widmo foteli w stylu Ludwika XVI o owalnych zapleckach, zgrabnie wygiętych podłokietnikach i delikatnych prostych nóżkach. Ikonami najmłodszej nowoczesności są z kolei projekty Konstantina Grcica, takie jak Chair One z 2003 roku o ażurowej konstrukcji naśladującej niezwykle złożoną bryłę geometryczną. Zabytkami naszych czasów staną się zaś kiedyś pewnie dzieła Karima Rashida, jak Poly – siedzisko w twórczy sposób reinterpretujące ideę, która przyświecała autorowi krzesła Panton.