Fotel 366 projektu Józefa Chierowskiego to jedna z ikon designu XX wieku. Znają go chyba wszyscy Polacy starsi niż III RP. Jedni siadywali na nim w mieszkaniu rodziców czy dziadków, inni widywali we wnętrzach gmachów użyteczności publicznej. Wiele egzemplarzy fotela 366 zmiotły mody, jakie przyszły do Polski na fali transformacji – i postmodernizm, i modernizm, tyle że w innym, późniejszym wydaniu. Trudno się dziwić; jeszcze do niedawna niczym pan Jourdain, który nie wiedział, że mówi prozą – nie wiedzieliśmy, że otacza nas design. Design znakomity, mimo że zaklęty w budynki, meble, ceramikę i inne obiekty wykonane często niedbale i z lichych materiałów, a do tego uparcie kojarzący się z niedostatkami i brzydotą okresu Polski Ludowej.

Józef Chierowski, autor fotela 366

Jedną z gwiazd powojennego polskiego designu powinien być Józef Chierowski (1927-2007). Powinien być, a nie był, bo choć fotel 366 powstał w niezliczonej liczbie egzemplarzy i naśladownictw, przez długie dekady niewielu odbiorcom kojarzył się z osobą projektanta – socjalistyczny przemysł stawiał na markę zakładów stolarskich, autora pozostawiając w zupełnym cieniu. O nim więc kilka słów.

Józef Chierowski w 1952 roku ukończył studia na Wydziale Architektury Wnętrz wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, obecnej ASP. Co ciekawe, otrzymał dyplom opatrzony numerem 1 – pierwszy tego rodzaju dokument wydany przez młodą wówczas uczelnię; choć bez wątpienia wpływ na to miała pozycja Chierowskiego na alfabetycznej liście studentów, fakt ten po latach okazuje się znamienny.

Po studiach Józef Chierowski pozostał na macierzystym wydziale. W trakcie swej kariery zawodowej m.in. kierował Katedrą Projektowania Form Przemysłowych oraz Katedrą Architektury Wnętrz, prowadził zajęcia m.in. z zakresu projektowania wnętrz, sprzętu i detalu. Spośród jego realizacji warto wymienić sale Wojewódzkiej Biblioteki Publiczną we Wrocławiu i analogicznej placówki w Kaliszu, a także (wraz z zespołem) wnętrza Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej (ZETO) we Wrocławiu, gdzie powstawały słynne komputery Odra.

Fotel 366: ikona polskiego design objawiona przypadkiem

Jako projektant zajmujący się wzornictwem przemysłowym Józef Chierowski związany był m.in. z Dolnośląskimi Fabrykami Mebli w Świebodzicach. To właśnie tam na początku lat 60. XX wieku rozpoczęto produkcję fotela 366. Wielka kariera przyszłego „klasyka PRL-u” i ikony polskiego designu zaczęła się jednak nie od zachwytu znakomitym projektem, lecz od wypadku i przypadku.

Wypadek to pożar, który w roku 1962 strawił większość hal zakładów. Przypadkowy zaś okazuje się powód, jaki przesądził o wdrożeniu projektu Chierowskiego. Nie był to zachwyt kadry zarządzającej nad nowoczesną linią i ergonomią siedziska, lecz pragmatyczna ocena, że jako mebel o prostej konstrukcji fotel 366 uda się wprowadzić do produkcji w najszybszym tempie.

Fotel 366 autorstwa Józefa Chierowskiego rzeczywiście ma prostą konstrukcję. Składa się z części tapicerowanej – „łupiny” siedziska zintegrowanego z oparciem, która po rozprostowaniu okazałaby się mieć obrys przypominający trapez o lekko złagodzonych, wyokrąglonych kątach i bokach – oraz ekspresyjnych drewnianych podpór łączących w sobie po dwie zwężające się ku dołowi nóżki rodem jeszcze z lat 50. i charakterystyczny już dla stylu lat 60. podłokietnik o wyoblonym, organicznym kształcie.

Sprawdź też: krzesła – ikony designu >>>

Mebel nie miał ozdób. Tapicerkę fotela 366 ożywiały jedynie guziki pikowania, a części drewniane – widoczne śruby o dość dużych główkach. W pierwotnym projekcie fotela Chierowskiego tych śrub zresztą nie było. Pojawiły się na etapie wdrażania fotela 366 do produkcji – ówczesny polski przemysł meblarski nie dysponował przewidzianymi przez projektanta niewidocznymi mocowaniami.

Tak czy inaczej zgrabne, lekkie i nowoczesne (również z dzisiejszej perspektywy) kształty fotel 366 łączył z wygodą, wynikającą z osiągnięć rozwiniętej już wówczas ergonomii. Nic dziwnego, że szybko stał się rynkowym hitem, produkowanym przez ponad 20 lat w fabryce w Świebodzicach i w innych polskich zakładach we właściwie niezmienionej postaci – poszczególne egzemplarze różnią się właściwie wyłącznie rodzajem tkaniny obiciowej oraz gatunkiem drewna wykorzystanym do wykonania podpór i kolorem lakieru. Jedyny bardziej wyróżniający się wariant fotela 366 tworzą te egzemplarze, w których podłokietniki pomalowano na czarno.

Fotel 366 dziś: 366 Concept

Zainteresowanie fotelem 366 Józefa Chierowskiego po trzydziestu latach przerwy wróciło w drugiej dekadzie XXI wieku na fali mody na meble vintage i rosnącego zainteresowania polskim designem powojennym. Mebel z lat 60. w pierwszych latach transformacji uznawany za nieciekawy spadek po Polsce Ludowej nagle stał się przedmiotem pożądania. I nic dziwnego – tkanina tapicerska mogła wytrzeć się i wyblaknąć albo zwyczajnie opatrzyć, lakier zmatowieć, cały mebel przez lata użytkowania po prostu zestarzeć, ale doskonały design zestarzeć się nie mógł. Świadczą o tym m.in. nietrudne do znalezienia w internecie przykłady foteli 366 po renowacji – w duchu lat 60. w Polsce, w bardziej zachodnim stylu pop art, ale też w stylu glamour i w najróżniejszych nowych interpretacjach, które dowodzą, że projekt Józefa Chierowskiego jest naprawdę ponadczasowy.

Co ciekawe, fotel 366 znów jest w produkcji. Licencję wyłączną uzyskała firma 366 Concept, która ikoniczny mebel zdecydowała się zaprezentować odbiorcom w pierwotnej, minimalistycznej wersji – z ukrytymi łączeniami siedziska z podporami. Do fotela twórcy związani z 366 Concept doprojektowali korespondujące z nim meble takie jak stolik, sofa, fotel bujany i podnóżek. Meblami z rodziny 366 można więc urządzić niemalże cały salon lub gabinet.