Jak układać książki na półkach? Poradnik dla moli książkowych

Dla wielu z nas domowa kolekcja książek jest powodem do dumy. Jednocześnie mało kto jest w stanie wydzielić w swoim mieszkaniu oddzielne pomieszczenie na bibliotekę. Niektóre książki chcemy mieć pod ręką, inne eksponować ze względu na ich walory plastyczne. Jak przechowywać książki w domu?

Kolorami
Szczelnie
Z drabinką i luzem
Niewidzialne półki
Aż po sufit

Prywatny magazyn na zwoje

Biblioteka to z greckiego „magazyn zwojów (książek)”. Idea samej książki rozwinęła się od pierwszych początków bibliotek, ale problem pozostał. Kodeks (czyli dzisiejsza forma książki) jest co prawda znacznie praktyczniejsza od zwoju, ale wciąż zajmuje miejsce.

Kształt prywatnych księgozbiorów bywa bardzo różny. U jednych w przewadze jest beletrystyka, u innych regały wypełnione są wielotomowymi słownikami i encyklopediami. Jedni gustują w albumach i coffee table books, inni są miłośnikami wydań w formacie kieszonkowym. Wreszcie jedni mają kilkanaście książek, księgozbiór innych sięga kilkudziesięciu tysięcy.

Jak znaleźć optymalny sposób przechowywania książek w domu? Jak pomieścić obfity księgozbiór w niewielkim mieszkaniu? Jak wreszcie – co jest pytaniem przynajmniej równej wagi – ułożyć książki na półkach, żeby korzystanie z księgozbioru było możliwie proste i dopasowane do potrzeb domowników?

 Szczelnie

Robiony na zamówienie system regałów szczelnie wypełniony różnorodnymi książkami też wygląda świetnie. Głównie dzięki temu, że przestrzeń zostąła wykorzystana do granic możliwości.

Fot. Mariusz Bykowski

Przegląd sposobów przechowywania książek w domu

Książka znajdzie dla siebie miejsce wszędzie. Można je trzymać w wielkich, groźnych stertach, można wcisnąć pod łóżko, pojedyncze, nielubiane książki mogą nawet posłużyć jako podkładka pod krótszą nogę stołu. Sęk w tym jednak, żeby stworzyć domownikom i książkom możliwie dobre warunki do symbiozy.

Lista systemów przechowywania książek jest właściwie otwarta, bo – jak wiemy – wynalazczość ludzka krótko toleruje granice. Przedstawiamy jednak krótki przegląd rozwiązań z uwzględnieniem wad i zalet poszczególnych z nich. Niektóre z nich to pozycje klasyczne, inne jednak stanowią pomysłowe innowacje.

  • Regał. Ciężko o bardziej tradycyjny mebel służący do przechowywania księgozbioru. Wśród jego zalet należy wymienić fakt, że jest to solidny mebel, który zazwyczaj cechuje się wysokim udźwigiem. Używając regału, nie musimy się martwić, czy aby jest gotów wytrzymać ciężar masywnych encyklopedii i albumów.

    Regały, które możemy dostać na rynku, nie umożliwiają jednak optymalnego wykorzystania ścian. Regał ma swój określony rozmiar, więc zawsze część przestrzeni pozostanie niewykorzystana. Szczególną propozycją są regały otwarte z dwóch stron, które chętnie wykorzystujemy przy aranżacji mieszkań jako ścianki działowe.

  • Półki. Systemem, który umożliwia pełniejsze wykorzystanie powierzchni ścian mieszkania, są półki. Półki dostępne są wszak w całej gamie długości, a powiesić je możemy w dowolnej odległości od siebie.

    Montaż półek jest jednak zadaniem wymagającym znacznie więcej zachodu, a nośność półek zależy nie tylko od konstrukcji wsporników, lecz także od wytrzymałości ściany, na której je wieszamy.

    Półki możemy za to z powodzeniem zastosować jako uzupełnienie innego systemu przechowywania. W ten sposób możemy także wyróżnić część księgozbioru.

  • Szczególną odmianą półek są półki na szynach. Mogą co prawda kojarzyć się z przechowywaniem magazynowym, ale są wygodniejsze w montażu, zapewniają większą nośność i, co stanowi ich największą zaletę, umożliwiają dostosowywanie wysokości poszczególnych półek według bieżących potrzeb.

  • Rozwiązaniem, które powinno zainteresować tych, którzy pragną wykorzystać w stopniu najpełniejszym przestrzeń ścian, które chcemy przeznaczyć na przechowywanie książek, będzie dopasowany idealnie system na zamówienie. Nieważne, czy aranżujemy poddasze z problematycznymi skosami, czy planujemy pokryć książkami powierzchnię czterometrowej ściany, taki system przechowywania da nam pewność, że zmieścimy tyle książek, ile się da.

  • Przy aranżacji mieszkań wielokondygnacyjnych zwróćmy uwagę na możliwości, jakie daje nam bok biegu schodów. Pozornie nieprzydatna, niewielka przestrzeń przy odrobinie inwencji może posłużyć jako wygodne i efektowne miejsce na książki.

 Aż po sufit

Świetny efekt osiągniemy dzięki idealnie dopasowanym do nietypowych ścian systemom półek.

Fot. Andrzej Szandomirski

Jak układać książki na półkach? Propozycje kryteriów

Sposób układania książek na półkach to zagadnienie, które jest w stanie podzielić i skłócić miłośników książek. Przedstawiamy kilka wybranych pomysłów, powstrzymując się od oceny, czy poszczególne sposoby są godne tak poważnej rzeczy, jak domowy księgozbiór.

Wybrana metoda (lub decyzja o tym, by nie wybrać żadnej) powinna być również wypadkową odpowiedzi na pytanie, po co układamy książki na półkach. Musimy zastanowić się, do jakiego stopnia domowa biblioteczka ma być zorganizowana jak biblioteka z prawdziwego zdarzenia.

Musimy ustalić, na ile chcemy traktować księgozbiór jako element wystroju. Jeśli księgozbiór obejmuje zbiory więcej niż jednego czytelnika, poznajmy potrzeby każdego z nich, a potem wybierzmy taki, który zadowoli maksymalną liczbę użytkowników.

  • Podstawą „bibliotecznego” układu książek jest podział na duże kategorie. To też okazja, żeby dobrze rozpoznać rozkład poszczególnych typów książek w naszych zbiorach. Oddzielimy zatem literaturę piękną od reszty książek. Wówczas zorientujemy się, ile tomów znajduje się w każdej z grup, i na tej podstawie zdecydujemy, jak precyzyjny powinien być dalszy podział.

  • Literaturę piękną możemy podzielić zgodnie z rodzajami literackimi na epikę, lirykę i dramat. Z niewielkimi wyjątkami w większości domów w przewadze będzie epika. Czytamy wszak przede wszystkim powieści i literaturę faktu (którą także łatwo możemy zaliczyć do beletrystyki).

  • Jeśli zbiór jest wystarczająco duży, możemy zechcieć dokonać dalszych podziałów. W tym momencie możemy zdecydować się na podział gatunkowy, alfabetyczny autorski, wydawnictw, dat pierwszego wydania itd.

    Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy zastosowali metodę mieszaną. Jeśli na naszych półkach w wyraźnej przewadze są kryminały, wyodrębnijmy ten jeden gatunek, ułóżmy go oddzielnie według wybranej metody, a całą pozostałą epikę oddzielnie według tego samego lub innego schematu.

  • Jeśli jesteśmy w posiadaniu znacznego księgozbioru literatury użytkowej, warto pokusić się o podział na dziedziny, którym poświęcone są poszczególne tytuły. Z tego porządku warto wyłączyć słowniki i encyklopedie, żeby móc przeznaczyć dla nich specjalnie wydzieloną sekcję.

    Taki kącik słowników i encyklopedii może znajdować się nawet w innym miejscu niż reszta książek, jako że korzystanie z tego typu pozycji jest w gruncie rzeczy inną czynnością niż kontakt z literaturą innego typu.

  • Innym pomysłem jest „subiektywna” metoda układania książek na półkach. Może to oznaczać na przykład układanie książek według daty ich zakupu. Często wszak pamiętamy mniej więcej, od kiedy dany tytuł znajduje się w naszych zbiorach.

    Może to także oznaczać dowolnie inny, choćby pozornie bezsensowny sposób ułożenia książek. Nikt nam nie zabroni wydzielenia półki albo dwóch na powieści, które dzieją się w Lublinie, albo książki, które kojarzą nam się z licealną miłością, albo książki, w których pojawia się słowo „marcepan”.

  • Chyba najbardziej kontrowersyjnym pomysłem jest układanie książek kolorami. Nie jeden bibliofil oburzy się na taki zabieg w proteście przeciwko traktowaniu książek jako ozdoby. Nie zmienia to jednak faktu, że tak poukładane książki mogą wyglądać świetnie.

  • Niemal szalonym pomysłem jest układanie książek odwrotnie, to jest grzbietem w stronę ściany. Można to zrobić chyba wyłącznie dla arcyciekawego efektu wizualnego albo dla stworzenia możliwości zaimponowania gościom doskonałą znajomością własnego księgozbioru. Niemniej jest to oczywiście opcja do rozważenia

 Niewidzialne półki

Białe półki na tle białej ściany dadzą wyjątkowy efekt, idealny do nowoczesnych wnętrz minimalistycznych.

Fot. Maria Miklaszewska

Domowa biblioteczka, układ książek a funkcjonalność

Optymalizując przestrzeń na przechowywanie książek, nie zapomnijmy o wolnej przestrzeni. Luz na półkach wygląda bardzo dobrze, a jest to także rzecz jasna przestrzeń na nowe książkowe nabytki.

Na jakąkolwiek z dróg się zdecydujemy, nie dajmy się zwariować. Książki są dla nas, a korzystanie z nich (z kilkoma wyjątkami) nie jest czynnością, w której najważniejsza jest stuprocentowa funkcjonalność.

Samo poszukiwanie pożądanego tytułu wśród książek może przynieść niespodziewane odkrycia i przypomnienia. Nie warto sobie odbierać tej odrobiny chaosu. Zresztą właściwie nie jest to możliwe. Żaden ze wspomnianych wyżej systemów nie uchroni nas bowiem przed wątpliwościami dotyczącymi przynależności gatunkowej albo nazwiska autora, a przede wszystkim przed tym, że nie odłożymy książki na miejsce.

Ocena: 0
Tekst: MŻ Zdjęcia: materiały prasowe Scandinavian Living

POLECANE ARTYKUŁY