Czym jest fotel – wszyscy wiemy. To krewniak krzesła, różniący się od niego przede wszystkim obecnością podłokietników, przeważnie także nieco niżej usytuowanym siedziskiem i większymi gabarytami, zapewniającymi siedzącemu wygodną przestrzeń. W przeciwieństwie do krzeseł, z których tylko część jest tapicerowana, zdecydowana większość foteli ma miękkie obicie.

Fotele – jaką mają historię?

Fotel to jeden z typów mebli towarzyszących człowiekowi od najdawniejszych czasów. Do dziś też – mimo szeregu innowacji konstrukcyjnych – w ogólnym zarysie zachował swą pierwotną postać. Pierwsze zaś fotele to średniowieczne trony monarchów i duchownych – siedziska pełniące wyłącznie funkcje reprezentacyjne, wykonywane więc nie tylko z drewna, lecz także z kamienia czy z metalu, bogato zdobione m.in. płaskorzeźbą, snycerką, polichromią czy złoceniami. Na ogół mało wygodne, wymuszały przyjęcie sztywnej i dostojnej pozy odpowiadającej randze osoby zasiadającej na tronie i korespondującej z monumentalną formą tego królewskiego, książęcego czy biskupiego fotela.  

Dzieje foteli, jakie znamy współcześnie – mebli służących komfortowi zwykłych śmiertelników – początkami sięgają epoki renesansu, okresu zwróconego ku człowiekowi także w aspekcie jego wygody. Rozwój tego typu mebla przypadł zaś na okres baroku i rokoka. Wtedy właśnie zaczęły się mnożyć różne warianty konstrukcji foteli – m.in. z podłokietnikami zabudowanymi lub nie i wyściełanymi albo twardymi, a także z zapleckiem prostym albo łukowato wygiętym. W tym okresie popularne były także meble zwane duchesse brisée, czyli szezlongi zestawiane z dwóch zwróconych ku sobie foteli – jednego z normalnym oparciem, drugiego z oparciem niziutkim – pomiędzy którymi stawał odpowiednio dopasowany taboret.

Kolejne epoki przynosiły coraz to nowe rozwiązania stylistyczne; dekada za dekadą powstawały coraz to inne warianty stylowych foteli. Prawdziwa rewolucja nastąpiła dopiero w wieku XIX, gdy w użycie weszła tapicerka sprężynowa. Fotele zyskały wówczas nieznaną wcześniej miękkość. Ze względu na wymogi technologii ich siedziska zyskały na grubości. Pojawiły się też fotele tzw. klubowe (m.in. w typie mebli chesterfield) – meble o pokaźnych rozmiarach, w całości tapicerowane, zapewniające siedzącemu szczególny komfort. Kolejna wielka zmiana wiązała się z rozwojem ergonomii, którą XX-wieczni już designerzy wpasowali w nowatorskie formy foteli m.in. wykonywanych w całości z tworzyw sztucznych. Więcej o tych meblach w artykule pt. Krzesła - ikony designu: najsłynniejsze projekty.

Stare fotele, antyki, meble vintage – co warto kupić?

Co się tyczy starych foteli i antyków, na polskim rynku przeważają meble dziewiętnasto- i wczenodwudziestowieczne: od foteli biedermeierowskich (uwaga jednak na jeszcze liczniejsze późniejsze kopie!), przez efektowne i wyjątkowo dobrze służące wygodzie fotele w stylu Ludwika Filipa, przez ciężkie, zwaliste fotele eklektyczne, późnodzięwiętnastowieczne kopie mebli w stylu Ludwika XIV, Ludwika XV i Ludwika XVI, po fotele w stylu art deco. We wszystkich tych grupach spotkać można zarówno fotele salonowe, odpowiednie do wypoczynku, jak i fotele jadalniane oraz fotele gabinetowe, w których użytkownik raczej zasiada niż się rozsiada. Fotele secesyjne na polskim rynku to przede wszystkim meble z tej ostatniej grupy. W modę niedawno weszły fotele powojenne, jak słynny fotel 366 projektu Józefa Chierowskiego (w galerii zdjęć).

Ceny starych foteli i antyków są niezwykle zróżnicowane. Ładny fotel z XIX lub XX wieku kupimy już za paręset złotych; na aukcji internetowej nawet za sto czy dwieście. Na ogół nie unikniemy jednak wymiany przynajmniej pokrycia, jeśli nie całej tapicerki. W przypadku form bardziej skomplikowanych to może być koszt sięgający (zwł. w większych miastach) tysiąca złotych! Nim więc kupimy fotel do renowacji, skonsultujmy się z zaprzyjaźnionym tapicerem, by nie mnożyć wydatków – często lepiej jest kupić pozornie kosztowny stary fotel po renowacji, niż wykosztowywać się na remont mebla kupionego jakoby okazyjnie. 

Odrębną sprawą pozostaje odświeżenie drewnianych części fotela, o ile są widoczne. Pamiętajmy jednak, że nowa tapicerka doskonale wyglądać będzie nawet w zestawieniu z drewnianą konstrukcją noszącą wyraźne ślady upływu czasu. Fundamentalną kwestią jest więc to, by stary fotel był stabilny i wolny od korników. 

Cenne fotele antyczne to wydatek rzędu od tysiąca do kilku tysięcy złotych. W tej cenie otrzymamy jednak mebel zachwycający precyzją wykonania części drewnianych i urodą tapicerki, niejednokrotnie oryginalnej (np. w postaci interesującego gobelinu). Aby nie wydać fortuny za mebel przeciętnej klasy  jeśli nie dysponujemy ugruntowaną wiedzą o meblach dawnych, swe kroki kierujmy ku renomowanej galerii antyków, a nie ku handlarzom staroci.