Targi Consumer Electronic Show (CES) od ponad 50 lat odbywają się na początku roku w Stanach Zjednoczonych. To największe na świecie wydarzenie prezentujące nowości z zakresu elektronicznych gadżetów. W przeszłości właśnie tam pojawiły się pierwszy magnetowid, konsola Xbox czy telewizor plazmowy. W tym roku zobaczyliśmy nową technologię wyświetlaczy microLED, zwijany telewizor, samojeżdżące samochody, ale też liczne rozwiązania, które wpłyną na to, jak będziemy urządzać wnętrza i żyć w nowoczesnych domach.

Bardzo nieodległa wizja robotów

Roboty zwykle kojarzą nam się z humanoidalnymi postaciami z filmów i książek science fiction. Taka wizja była tworzona od lat i zwykle wydawała się nierealna. Targi w Las Vegas pokazują, że jest ona o wiele bliższa, niż się wydaje. Przy czym roboty te niekoniecznie będą tak „ludzkie” – bliżej im będzie do bycia swoistym wirtualnym pupilem. Samsung pokazał całą rodzinę Botów. Bot Care ma za zadanie troszczyć się o nas, monitorując parametry życiowe (takie jak jakość snu, puls, ciśnienie), ma wykryć upadki, pomóc w ćwiczeniu oddechu czy jogi. Podobne rzeczy potrafią już inteligentne zegarki, ale ten robot ma podążać za nami w domu i być nieco bardziej ludzki. Zapowiada się jako idealny asystent osób starszych, które szybciej przekonają się do obecności takiego towarzysza, niż zaczną obsługiwać smart watche i smartfony.

Bot Air natomiast jest robotem, który będzie podróżować po domu w celu oczyszczenia powietrza. Podczas gotowania będzie nam towarzyszył w kuchni, a w nocy zadba o odpowiednią jakość i wilgotność powietrza w sypialni. W ofercie pojawią się też robot komercyjny (Bot Retail, który posłuży jako wirtualny sprzedawca albo kelner), a także egzoszkielety wspomagające nasze kostki, biodra lub kolana, tak aby mimo kontuzji czy niesprawności móc się poruszać niemal jak o własnych siłach. To wciąż prototypowe urządzenia, które jednak mogą szybko wejść na rynek.

Dlaczego powyższa wizja robotów w naszym otoczeniu nie jest już tak zaskakująca? Odpowiedź jest prosta: powoli oswajamy się z taką rzeczywistością. W domach coraz częściej pojawiają się samojezdne odkurzacze nazywane robotami sprzątającymi. W fast foodach zaś znajdziemy ekrany do zamawiania jedzenia, które zastępują sprzedawców. Technologie przyszłości niejako wchodzą nam w krew w sposób niemal niezauważalny.

..  CES 2019: telewizory jeszcze piękniejsze. Przegląd innowacji >>>

Roboty już znamy – asystenci głosowi

Już teraz użytkownicy telefonów z system Android mogą korzystać z głosowego Asystenta Google’a w języku polskim. Wkrótce usługa ta trafi także do telefonów i urządzeń z iOS. Następnie będzie dostępna na głośnikach, a później także na telewizorach, które wspierają tę opcję. Obok Asystenta Google’a na rynku są też Amazon Alexa, Apple Siri i Samsung Bixby. Te rozwiązania nie są jednak jeszcze obecne w języku polskim. Warto się jednak zacząć do nich przyzwyczajać, ponieważ wkrótce będą wszechobecne. Idea jest taka, abyśmy w domu mieli głośniki i inne urządzenia, np. telewizory albo cyfrowe ramki na zdjęcia, do których będziemy mogli mówić, wydawać różne polecenia, zadawać pytania. Asystent podpowie nam np. przepis na obiad, przedstawi prognozę pogody na najbliższe dni, przeczyta najświeższe wiadomości, wykona telefon do bliskich oraz poinformuje o tym, że musimy wyjść wcześniej, bo w drodze do pracy czekają na nas korki. Kluczowe jest jednak to, że za pomocą komend głosowych i interakcji z asystentem będziemy też sterować poszczególnymi elementami domu. Ustawimy temperaturę piekarnika w momencie, gdy mamy zajęte ręce, wyrabiając ciasto, czy zgasimy światło podczas wieczornego seansu bez podnoszenia się z kanapy. Co ważne, wszystko to już funkcjonuje, a w najbliższych miesiącach i latach pojawi się więcej urządzeń kompatybilnych z tymi asystentami – łącznie z prysznicem czy systemem nawadniania ogrodu.

..  Telewizor w salonie. Jak wybrać najlepsze miejsce? >>>

Inteligentne kontakty z Polski i postępująca automatyzacja

Jednym z producentów inteligentnych rozwiązań do domów jest firma Fibaro spod Poznania. Na targach CES 2019 w Las Vegas prezentowała nową aplikację Home Center oraz – co najważniejsze – inteligentne kontakty i gniazdka z serii Walli. Do tej pory firma oferowała sterowniki, które montowało się w ścianie pomiędzy instalację elektryczną a puszkę. Teraz są to natywne kontakty i gniazdka. Możemy nimi sterować w tradycyjny sposób, ale też smartfonem albo za pomocą wspomnianych już asystentów głosowych. Istnieje również możliwość dodawania dodatkowych opcji. Na przykład stukając trzy razy we włącznik w salonie, zgaszą się wszystkie inne światła w całym domu. Kolorowa otoczka wokół kontaktu może zaś sygnalizować dodatkowe informacje. Przykładowo, w przedpokoju zapali się na fioletowo, gdy podjeżdżać będzie taksówka bądź Uber. Kontakty lada moment pojawią się w sprzedaży, jednak trzeba liczyć się z wysokimi kosztami takiego rozwiązania – ok. 350 zł za sztukę. Wiele rozwiązań spod znaku smart home staje się jednak coraz tańszych. W kwietniu w IKEA pojawią się przystępne cenowo rolety z opcją zdalnego sterowania i podłączenia do systemu HomeKit.

Warto wspomnieć, że kluczowy atut inteligentnego domu to nie tylko możliwość zdalnego sterowania urządzeniami z poziomu telefonu albo za pomocą komend głosowych. Chodzi przede wszystkim o znaczne ułatwienia i poszerzenie możliwości tradycyjnych przełączników, a także o integrację i automatyzację wszystkich rozwiązań. Przykłady? Automatyczne zapalenie się świateł, gdy przyjeżdżamy do domu, podnoszenie się rolet rano i jednoczesne uruchamianie się ekspresu do kawy czy gasnące światła w salonie i zasuwające się rolety, kiedy zaczynamy oglądać film z płyty. Co więcej, dzięki mechanizmom sztucznej inteligencji sprzęty będą „uczyły się” naszych przyzwyczajeń i same sugerowały określone akcje.

Jeszcze mniej przewodów oraz łatwiejsza kontrola urządzeń

CES 2019 to również mnóstwo rozwiązań bezprzewodowych. Wszystkie projekty typu smart home są tworzone z myślą o łatwym montażu „plug-and-play”, najczęściej bez pomocy specjalisty i planowania zmian przed budową domu czy remontem mieszkania. Systemy audio coraz częściej wymagają jedynie zasilania, a nie przewodów łączących je ze wzmacniaczem. Pojawia się też sporo ciekawych stylistycznie ładowarek indukcyjnych do telefonów i pomysłów na to, jak sprytnie ukryć je w meblach. Istotne jest też to, że producenci zwracają uwagę na design sprzętów, tak aby były estetyczne, minimalistyczne oraz spersonalizowane.

..  Wzmacniacz sygnału WiFi – co wybrać? >>>

Przyszłość i teraźniejszość, na którą warto przygotować wnętrza

Wiele urządzeń prezentowanych na targach będzie dostępnych w sklepach lada moment, a sporo do nich podobnych już znajdziemy na rynku. To oznacza, że planując remont i chcąc korzystać z tych technologii, dobrze jest dowiedzieć się o nich nieco więcej oraz sprawdzić, czy są dostępne. Warto też planować chociażby instalację elektryczną w taki sposób, aby mieć dostęp do gniazdek elektrycznych w wygodnych miejscach. Później zaś uda się wygodnie zamontować głośniki, ładowarki, telewizor i inne sprzęty.

Zdecydowanie warto śledzić bieżące trendy, obserwować je i wykorzystywać w swoim domu to, co będzie praktyczne. Wiele technologii jest w stanie znacznie ułatwić codzienne funkcjonowanie, a wręcz zmienić nasze życie na lepsze. Nie można jednak przyjmować nowinek bezkrytycznie. Kluczowa jest chociażby troska o bezpieczeństwo danych i ogólnie domu. W tym obszarze świetnie sprawdzą się np. kamery.

Zmian raczej nie unikniemy, a wiele z nich wiąże się z większą wygodą. Dziś trudno wyobrazić sobie życie bez pralki czy zmywarki. Może za dekadę inteligentne oświetlenie dopasowane do aktualnych warunków atmosferycznych i domowych będzie standardem?