Najważniejsze i najskuteczniejsze narzędzie pozwalające z powodzeniem odróżniać autentyczne antyki od późniejszych kopii czy naśladownictw to wiedza z zakresu historii sztuki użytkowej. Kto więc zastanawia się nad zakupem antyków, powinien sięgnąć po literaturę przedmiotu. Warto też chodzić do muzeów i na wystawy, zaglądać do antykwariatów oraz rozmawiać ze znawcami tematu. Wiedza dotycząca antyków pozwala bowiem trafnie odczytywać szczegóły konstrukcji i wyglądu mebla, które dostarczają podstawowej i na ogół wystarczającej wiedzy o meblach o nieznanej lub niepewnej proweniencji.

Jeśli zaś nasza wiedza o antykach i starociach jest skromna, a nosimy się z zamiarem zakupu obiektu naprawdę kosztownego lub antyków wymagających skomplikowanej renowacji, nie wahajmy się skorzystać z pomocy eksperta – np. zaprzyjaźnionym historykiem sztuki użytkowej lub doświadczonego konserwatora mebli.

Jak rozpoznać antyki? Podstawowe zasady

Aby się przekonać, czy w konkretnym przypadku mamy do czynienia z antykiem, czy też z późniejszym naśladownictwem, powinniśmy przeanalizować konstrukcję mebla. Im mniej współczesna, tym większe prawdopodobieństwo, że obiekt, który wzbudził nasze zainteresowanie, jest rzeczywiście stary.

Przyjrzymy się zwłaszcza niewidocznym częściom mebla. Czy zostały starannie wykończone, czy też opracowano je dość surowo? W oryginalnych antykach na plecach szafy czy komody, a także od spodu znaleźć możemy nawet deski nie w pełni okorowane i nieheblowane, ze sterczącymi drzazgami. W późniejszych kopiach i meblach stylizowanych, ze względu na powszechne od ponad stu lat wykorzystanie maszyn stolarskich, części te będą zdecydowanie staranniej opracowane, a przede wszystkim wykonane z drewna gładko heblowanego.

Co do pleców i spodów mebli oraz den szuflad – warto sprawdzić także, czy zostały wykonane z jednolitej cienkiej płyty, co wskazywałoby na metrykę sięgającą nie dalej niż końca XIX wieku – czy też z desek łączonych na pióro i wpust lub z płyt kasetonowych (z niewielką płytą drewnianą ujętą w ramę z grubszych desek), jak przed wiekami.

>> Jak kupować antyki, by zyskać, a nie stracić? KLIKNIJ!

O tym, czy mamy do czynienia z meblem starym, czy młodszym niż w opinii sprzedawcy, przekonać nas może także sposób łączenia poszczególnych elementów w całość. Aż do II ćwierci XIX wieku w meblarstwie powszechnie wykorzystywano tzw. złącza ciesielskie, jak czop, zamek prosty czy jaskółczy ogon. Aby zapewnić konstrukcji pożądaną sztywność, meble również kołkowano (stożkowymi, ręcznie struganymi kołkami) i klinowano. Po gwoździe sięgano rzadko, a jeśli – to po jedyne wówczas dostępne, tj. wykuwane ręcznie, drobne, na całej długości zwężające się ku końcowi, na ogół o przekroju czworobocznym.

Oryginalne antyki w odróżnieniu od mebli stylizowanych o niedługiej metryce muszą też nosić na sobie ślady upływu czasu. Chodzi o różnego typu uszkodzenia i ubytki, także o mniej lub bardziej widoczne naprawy, ale też oznaki przeróbek i przekształceń. Te ostatnie to np. przemalowania, uzupełnienia forniru, a w meblach fornirowanych – widoczne od spodu dziurki po gwoździkach, mówiące, że ktoś kiedyś wymienił obicie. Tego typu ślady upływu czasu widoczne są także w meblach antycznych poddanych renowacji w naszych czasach.

>> Antyki do renowacji: tkaniny, porcelana, platery i inne. Co warto kupić, czego nie? KLIKNIJ!

Typowe dla starych mebli są też zmatowienia, przetarcia i zabrudzenia politury, ponadto ślady po zalaniach (np. plama z atramentu na blacie biurka albo w szufladzie komody) oraz dziurki pozostałe po żerowaniu owadów. Te ostatnie powinny wzbudzić u nas szczególną czujność – działalność korników czy kołatków, choćby powstrzymana przed laty, może skutkować bardzo poważnym osłabieniem struktury drewna. Co istotne, zaledwie kilka charakterystycznych otworów widocznych na powierzchni mebla może stanowić otwory wiodące do korytarzy ciągnących się całymi metrami. Nie ufajmy więc słowom nieuczciwych sprzedawców, uspokajających, że „to tylko kilka dziurek”.

O rzeczywiście długiej historii mebla sprzedawanego na rynku antyków i staroci świadczyć też mogą różnego typu znaki celowo pozostawione przez stolarza. Chodzi m.in. o sygnatury, naklejki firmowe, ale też oznaczenia techniczne (tzw. znaki montażowe) – wykonywane ołówkiem lub dłutem oznaczenia wskazujące na sposób lub kolejność zestawiania z sobą poszczególnych części mebla – oraz… papier, w dawnych wiekach wykorzystywany niekiedy do wypełniania szczelin w meblu. W przypadku obiektów o niepewnej proweniencji warto szukać tego rodzaju śladów historii; należy jednak przy tym pamiętać, że fałszerz dość łatwo może je imitować.

Antyki i meble stylizowane – jak je rozróżnić?

Spośród wszystkich antyków – mebli rzeczywiście dawnych – najtrudniej jest rozpoznać autentyczne meble barokowe. To najstarsze obiekty wciąż relatywnie szeroko dostępne na rynku antykwarycznym; renesansowe czy gotyckie pojawiają się incydentalnie i w bardzo wysokich cenach. W przypadku mebli wykonanych w XVII wieku lub wcześniej nigdy nie można mieć stuprocentowej pewności co do tego, jaka część substancji jest oryginalna, a jaka stanowi XIX-wieczne uzupełnienie lub przetworzenie. Obudzone przez romantyczny światopogląd zainteresowanie przeszłością sprawiło, że wiele poważnie zniszczonych mebli wczesnobarokowych odnawiano, a skromne sprzęty obficie dekorowano, tak by móc drogo je sprzedać amatorom przedmiotów dawnych.

Tego rodzaju meble kombinowane na rynku antyków nie powinny współcześnie osiągać wysokich cen – o ile i kupujący, i eksperci byliby w stanie prawidłowo ocenić stopień ich autentyczności. Jeśli jednak technika wykonania całości jest XVII-wieczna, a nie XIX-wieczna (np. kliny i kołki zamiast gwoździ), co częste w przypadku dwustuletnich falsyfikatów mebli renesansowych czy barokowych, rozpoznać fałszerstwo jest naprawdę bardzo, bardzo trudno. Problem z tym mają nawet muzealnicy.

Meble barokowe i neobarokowe – czym się różnią?

Nietrudno jest natomiast odróżnić meble barokowe od neobarokowych i eklektycznych o cechach neobaroku. W tego rodzaju historyzujących meblach stylizowanych, produkowanych w II poł. XIX wieku właściwie masowo, dostrzeżemy liczne rozwiązania techniczne, które kojarzą się nam z meblami XX-wiecznymi, jak sklejka (np. w plecach mebla) albo zawiasy o dość współczesnej konstrukcji (nie kute, lecz odlewane). Laik może nie odróżnić oryginału od dobrze przygotowanego falsyfikatu, bo do tego niezbędna jest gruntowna wiedza z zakresu technik stolarskich i historii ornamentu, jako że diabeł tkwi w szczegółach – i konstrukcji, i dekoracji.  Do odróżnienia mebla stylizowanego (np. neobarokowego kredensu, biurka czy szafy) od barokowego wystarczy natomiast podstawowa znajomość dziejów meblarstwa.

Meble w stylu Ludwika XIV, XV, XVI – jak rozpoznać oryginały?

Spośród mebli w stylach dawnych wiele trudności mogą sprawić te w duchu Ludwika XIV oraz Ludwika XV i Ludwika XVI – wykonywane odpowiednio w XVII oraz XVIII wieku, ale kopiowane i naśladowane w kolejnych stuleciach, także dziś. W ich przypadku warto zwrócić uwagę na precyzję opracowania snycerki lub odlewów. W meblach XVII- i XVIII-wiecznych, jakie trafiają na rynek polski, jakoś ta nie będzie najwyższa – a to dlatego, że naprawdę dobre realizacje z tego okresu są na nasze kieszenie zbyt drogie. Bardzo precyzyjne wykonanie świadczyć będzie o tym, że mamy do czynienia ze znakomitą kopią XIX-wieczną, bez wątpienia godną uwagi w kontekście dekoracji wnętrz, ale nie lokowania kapitału.

Niską jakością detalu na ogół charakteryzują się też współczesne kopie i naśladownictwa mebli w stylu Ludwika XIV, XV i XVI (styl glamour przypomniał zwłaszcza o fotelach, krzesłach i stołach odwołujących się do tej poetyki). Tu jednak wiek mebla zdradzi stan zachowania konstrukcji drewnianej i tapicerki, zwłaszcza od spodu. Nie wahajmy się tam zajrzeć! W przypadku mebli starszych dostrzeżemy tam niedomalowania wynikające z oszczędności dawnych mistrzów, być może także ślady przemalowań konstrukcji oraz wymiany tapicerki. Nowe nie będą nosiły podobnych śladów upływu czasu.

Meble w stylu biedermeier – jak rozpoznać oryginały?

Problemy w rozpoznaniu autentycznych antyków sprawiają też meble biedermeierowskie. Ich pierwotne formy, z samego początku XIX wieku, w meblarstwie prowincjonalnym utrzymały się przez bez mała całe stulecie. Z drugiej strony od końca XIX wieku aż do II wojny światowej w mniejszych i większych wytwórniach niemieckich powstawały kopie mebli dawnych. Jak więc rozpoznać oryginalne meble biedermeierowskie? Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na okleinę – fornir. W II poł. XIX wieku i później wykorzystywane były forniry pozyskiwane mechanicznie, cienkie, nie grubsze niż milimetrowe. Wcześniej – zdecydowanie grubsze, ścinane ręcznie, dlatego grube na 2 czy 3 milimetry. O znacznym wieku mebla – tym razem z uwagi na charakter kleju, a nie forniru – świadczą też różnego rodzaju pęcherze i spękania.

Wideo: secesja - style w meblarstwie