Przygarniam rzeczy z duszą. Przytulna kuchnia

Stary kredens, porzucone przez kogoś krzesła, odstawione w niepamięć drobiazgi u Anny szybko odżywają. Cieszy się, że mają szansę na drugie życie.

Przytulna kuchnia
Przytulna kuchnia
Przytulna kuchnia
Przytulna kuchnia
Przytulna kuchnia

Mieszkanie Anny na warszawskim Żoliborzu jest przesiąknięte atmosferą tej dzielnicy. Czuje się tu lata międzywojenne ubiegłego wieku. Uwielbia to miejsce, podobnie jak jej mąż Paweł i syn Staś. Przeprowadzili się raz - z sąsiedniej ulicy i już nie chcą się przenosić więcej. Kuchnia jest najważniejszym miejscem w domu. Gospodyni połączyła ją z pokojem, bo chciała, żeby była w samym środku mieszkania i żeby życie rodzinne skupiało się wokół stołu.

Oko do starych rzeczy

Jej wystrój miał współgrać z charakterem kamienicy. Niektóre meble mają nawet takie same zaoblenia jak ona. Anna ma oko do starych rzeczy, umieć dostrzec pod śladami zniszczenia ich urodę. Nie muszą być dokładnie z wybranego okresu. Chodzi o to, by stworzyć nimi klimat czasu, nie o dosłowność. Na Żoliborzu można znaleźć sporo skazanych na oddanie lub śmietnik sprzętów, nierzadko naprawdę pięknych. Znoszą je do domu, odnawiają. Nie przeszkadza im skrzypienie szuflady, ani widoczne zużycie mebla. Ma to swój urok.

Przytulna kuchnia

Kuchenna zabudowa została skompletowana z różnych szafek stojących, kredensu (ten jest z Allegro) i kredensowej nadstawki. Żadnych szafek wiszących - zadecydowała Anna, pamiętając swoje doświadczenia z poprzedniego mieszkania. Sięganie do nich było dla niej zbyt uciążliwe. Meble pomalowała na biało. To je scaliło. No i ślicznie wygląda na nich nawet zwykły pomidor. Na podłodze jest olejowany parkiet. Domownicy nie boją się, że się zaplami czy trochę zetrze. Ważniejsze jest to, że się ładnie starzeje - mówią. Gościom najmilej się siedzi przy dużym drewnianym stole. Był pierwszym meblem nabytym do tego mieszkania, zanim jeszcze została sfinalizowana umowa jego kupna. Anna wypatrzyła stół w sklepie indyjskim i od razu była pewna, że będzie pasował do jej nowego domu. Jest duży, wygodny, zrobiony z egzotycznego drewna. Na piękne stylowe lampy natrafiła przypadkiem w AlmiDécor.

Ocena: 0
Tekst: Ola Buczkowska Zdjęcia: Anna Orłowska, Mateusz Lipiński

POLECANE ARTYKUŁY