Nowoczesna bryła domu, którą można podziwiać, wędrując do Eweliny i Tomasza w gości, nie zapowiada klimatu panującego wewnątrz. Gdy się wchodzi do środka, ogarnia nas miłe zdziwienie: jest tu przytulnie, miło i swojsko. Elementy współczesne ciekawie kontrastują z vintage’owymi, a nawet wiejskimi. Oko i wyczucie pani domu sprawiły, że tworzą harmonijną całość.

Antresola konieczna

Pierwotny projekt domu został tak przerobiony przez znajomego architekta, że salon zyskał imponującą wysokość pięciu metrów. – Zależało mi na przestronnym pomieszczeniu, pełnym światła i powietrza – opowiada Ewelina. – Jednocześnie, aby nie tracić powierzchni mieszkalnej, uparłam się przy antresoli. Zaprojektowałam schody na nią prowadzące: mają stopnie drewniane, a konstrukcję – stalową, malowaną proszkowo. Nie przytłaczają wnętrza, ale stanowią wyrazisty loftowy akcent, który na tle ceglanej ściany wygląda bardzo stylowo.

Hobby się rozkręca!

Ewelina od dziecka lubiła wszelkie prace plastyczne oraz… przestawianie mebli i tworzenie dekoracji. Przy projektowaniu  i urządzaniu domu dla swojej rodziny rozwinęła skrzydła! – Sama wszystko kupowałam, bo mąż nie miał czasu – wspomina. – Mnóstwo rzeczy wyszukałam na targach staroci, na „zaprzyjaźnionych” strychach i w piwnicach. Potem malowałam, przecierałam, ozdabiałam. Krok po kroku uzupełniałam wyposażenie. Odkryłam, że daje mi to wiele satysfakcji i mnóstwo radości, a moje pomysły tak się podobały innym, że… założyłam własną firmę Dekor Design zajmującą się aranżowaniem wnętrz  (Dekordesign.nysa.pl)! To był cudowny pomysł – spełniam się i zawodowo, i artystycznie, a przy tym mam czas dla rodziny.