Wyszukany przez tatę Joanny domek w podwarszawskiej miejscowości oczarował ją.  – Świadomość, że nie będę musiała uciekać z Warszawy w słoneczne dni, by rozkoszować się ciszą i zielenią, że będę pić lemoniadę pod własnym dębem, była cudowna – wspomina Asia. – Nie mogłam odpuścić: musiałam tu zamieszkać! Jestem bardzo wdzięczna tacie, że go znalazł. Ten dom stał się moim domem, a potem także mojego męża Marcina i naszych dzieci: Anieli, Anastazji i Borysa. Teraz malujemy, remontujemy, sadzimy, kosimy i robocie nie ma końca!

Powrót do dzieciństwa

Joanna jako dziecko spędzała wakacje u swojej babci Eugenii. Biegała boso po trawie, karmiła kotki, kąpała się w rzece, zjadała porzeczki z krzaka… Z tych cudownych czasów zapamiętała zapach werandy, kwiatów i przytulną, pełną uroku atmosferę babcinego domu. Chciała stworzyć u siebie klimat takiej swobody, harmonii i łączności z naturą. Teraz z mężem sadzą maliny, pielęgnują trawę, by dzieci zaznały tego szczęścia.

A to? A to, to dizajn!

Urządzanie domów zawsze interesowało Joannę. Zaczęła zgłębiać temat, pomagać innym w aranżowaniu wnętrz, poszerzać wiedzę na temat wzornictwa. – Szukałam w sklepach mebli i dodatków ładnie zaprojektowanych, dobrze wykonanych i w cenie dla zwykłych śmiertelników – opowiada. – W końcu postanowiłam więc sama założyć sklep z rzeczami gustownymi i dobrej jakości. Nazwałam go Toto Design. Ofertę zmieniałam wraz z potrzebami mojej rodziny, a sam sklep rósł dzięki zainteresowaniu klientów. Proponuję produkty od mebli, dekoracji po tapety i lampy, a wszystko z miłości do prostoty i dizajnu!