Burzenie ścian. Przenoszenie gniazdek i punktów świetlnych. Gipsowanie, malowanie, tapetowanie. Do tego dwa kursy do oddalonego o 120 km sklepu IKEA. Ile może trwać gruntowny remont 72-metrowego mieszkania? Damian i będąca w siódmym miesiącu ciąży Anita potrzebowali na to zaledwie czterech dni. Z pomocą rodziny pracowali 24 godziny na dobę. Wprowadzili się w dniu urodzin Damiana. Kiedy przybyli pierwsi zaproszeni goście, pan domu wiercił ostatnią dziurę w ścianie, by lada moment przymocować wieszak na okrycia. Gdy dziś o tym wszystkim pomyślą, nie wierzą, że im się udało.

Jak burza

Anita jest jak tornado. Od czasu przeprowadzki minęły cztery lata, a wnętrze mieszkania w niczym nie przypomina tego, które sobie tu na początku wspólnie urządzili. Całkowicie zmieniło się oblicze salonu, zostały przemalowane meble i płytki w kuchni. – Jeśli nasze małżeństwo przetrwało te zmiany, to wiem, że już wszystko przetrwa! – opowiada z uśmiechem pani domu. I z rozbrajającą szczerością dodaje, że po roku wystrój jej się najzwyczajniej w świecie nudzi i dosłownie musi go zmienić. W realizacji planów pomaga jej fakt, że wiele rzeczy potrafi zrobić sama.

Misja edukacyjna

W wolnych chwilach Anita prowadzi na Instagramie profil wnętrzarski (@love_my_home_1989). Dzieli się na nim swoją miłością do stylów nowojorskiego i hamptons, podpowiada ciekawe rozwiązania, pokazuje kulisy zmian w swoim domu. Z satysfakcją zauważa, jak zainspirowani jej działaniami obserwatorzy podejmują próby malowania szafek czy mocowania sztukaterii. – Wielu osobom wydaje się, że do położenia tapety potrzebny jest fachowiec, a tak naprawdę wystarczy odrobina chęci i jedno wolne popołudnie.