Historia naszego związku jest taka, jak nasze życie – mówi Martin. – Zero rutyny (dotyczy to także urządzania domu!). Na pierwszej randce oświadczyłem Kafi, bo tak nazywam Kasię, że zimy zawsze spędzam na Goa. – Popatrzyłam na niego jak na aliena – wtrąca żona. – Ja, korpopracownik, nawet nie marzyłam o takiej możliwości, ale… rzuciłam pracę i wyjechałam razem z nim! Wróciliśmy po trzech miesiącach jako para spodziewająca się naszej starszej córki Heleny!

Jedynie podłoga

Tylko ona została z kawalerskiego mieszkania Martina, bo panele (Quick Step), jak oboje twierdzą, były po prostu ładne. A reszta? – A reszta wyjechała! – mówi ze śmiechem Kasia. – Mniejszy pokój to było studio nagrań Martina, w którym powstawały między innymi remiksy piosenek śpiewanych przez Czesława Niemena i Mieczysława Fogga. W tym domu królowały sprzęt audio-wideo i parę kubików służących za szafę, nie było nic, co budowałoby klimat! Na miejsce stołu mikserskiego i mikrofonów wjechały łóżeczko oraz przewijak. Absorbery i dyfuzory ustąpiły pola dziecięcym plakatom.

Zmiana goni zmianę

– Zmieniliśmy także styl życia – mówią chórem. – Ja stałam się mamą na pełny etat. – A ja zamiast zarywać noce, grając w klubach, chciałem poświęcić czas rodzinie. Postanowiliśmy więc rozkręcić blog, który powstał w Indiach, i stworzyć z niego rodzinną markę. Tak powstały blog i vlog Kids & Harmony głoszące naszą filozofię slow life, daleką od kompulsywnego konsumpcjonizmu, i ukazujące szaleństwo, jakie wniosły do naszego życia dzieci. Tę wybuchową mieszankę czyta co miesiąc prawie 50 tysięcy osób!