Jest piątkowe popołudnie. Agnieszka wraca od kolejnej zadowolonej klientki. Odkąd przekuła swoją pasję w zawód, coraz trudniej wyznaczyć jej granice między życiem prywatnym i zawodowym. Właśnie spędziła bardzo miłe popołudnie, dobierając z klientką ostatnie dodatki do salonu. I nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, czy właściwie była w pracy, czy po prostu na udanych zakupach.
Wszechstronnie Kiedyś zajmowała się głównie fotografią, aranżację wnętrz traktując jako przyjemne hobby. Jednak gdy ukończyła kursy projektowania i zaczęła pokazywać efekty swojej pracy na Instagramie (@strefa.agnieszkachlebda), sprawy potoczyły się w błyskawicznym tempie. Dziś ma na swoim koncie nie tylko liczne realizacje interesujących wnętrz, lecz także kolekcję tkanin zaprojektowaną dla marki Welovebeds. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Inspiracje czerpie głównie z natury i z podróży, ale z zainteresowaniem śledzi również prasę branżową oraz nowinki na Instagramie.

Drewna czar

Zanim dotrze z pracy do domu i upichci coś pysznego dla swoich chłopaków, wpadnie jeszcze do tartaku. Może jej się poszczęści i trafi na pieńki o odpowiedniej średnicy. W głowie ma już ułożony misterny plan. Z jednego wyczaruje stolik nocny. Ustawi na nim kilka grubych świec oraz słoik z gipsówką. Miło będzie zaczynać i kończyć dzień z takim widokiem. Drugi potnie na plastry – będą pasowały jak ulał do świątecznego stołu. Przykryje go lnianym obrusem, wyjmie z szafy szkliwione talerze, a do wazonu wstawi zielone gałązki – będzie prosto i naturalnie, tak jak lubi.