W cyklu kocham mój dom, odwiedzamy stylowe wnętrza w kamienicy. Osiemdziesiąt metrów kwadratowych w zabytkowej kamienicy w cichej i pełnej zieleni dzielnicy Lubania. Wymarzone mieszkanie Moniki i Bartosza. - Tym bardziej podobało się nam to miejsce, że teren jest ogrodzony i ma część ogrodową przeznaczoną do odpoczynku oraz plac zabaw dla dzieci - wspomina Monika. - Ponadto mieścił się tu szpital, a w naszym dzisiejszym salonie była porodówka, na której moja teściowa ginekolog odbierała porody! I jak się tu nie sprowadzić? - śmieje się. Urządzaniem wnętrza domu zajęła się sama, bo, jak mówi, mąż nie miał na to czasu i wierzył, że ona zrobi to lepieji szybciej. W końcu jakiś czas temu porzuciła swój zawód wyuczony (politolog), by poważnie zająć się dekoracją i aranżacją wnętrz! Monika poszła na kurs dekoratorski i założyła sklep internetowy Cynamonowy-kredens.pl, gdzie można nie tylko kupić piękne meble i dodatki, ale także poradzić się w sprawach wystroju wnętrza, a nawet poprosić o pomoc w zakupach.

Aranżacja wnętrza: sposób na monotonię

- Pomysł, by zająć się w życiu czymś innym, przyszedł mi do głowy po urodzeniu Igora - mówi Monika. - Chciałam mieć więcej czasu dla rodziny. Poza tym znudziłam się dotychczasową pracą. Ale nowego fachu już nie porzucę - śmieje się - bo co dzień robię coś innego. Zresztą w domu też stale coś zmieniam. Teraz szykuję się do wyłożenia ścian w kuchni i jednej w pokoju białą cegłą. Mąż dzielnie znosi te szybkie metamorfozy. Przynajmniej mu ze mną nie nudo!