Nasz gust krąży wokół sztuk pięknych, ciekawych rozwiązań projektowych i dobrej formy. Cenimy sobie rzeczy proste, lubimy piękne, stare przedmioty, otaczamy się naturalnymi materiałami, jak drewno, kamień czy ceramika. Lubimy wnętrza, które żyją i mają ciepły, rodzinny klimat, gdzie z ludźmi mieszkają zwierzęta, niekoniecznie jest sterylnie i katalogowo.

Praca marzeń

Byliśmy parą już od roku, zanim wpadliśmy na pomysł założenia wspólnego biznesu. Ja pracowałam w liceum plastycznym godzinę drogi od Cieszyna, a Bartek budował górskie ścieżki rowerowe w Polsce i za granicą. Mieliśmy mało czasu dla siebie. Postanowiliśmy połączyć siły, umiejętności i zainteresowania, by działać razem. Tak w 2017 roku powstała Kufa.design. Kufa to termin kynologiczny oznaczający psi pysk i pasował idealnie do tego, co chcieliśmy robić, czyli rzeźbiarskich psich portretów. Prototyp każdej kufy jest rzeźbiony przeze mnie ręcznie w glinie, a później odlewany przez Bartka. Celowo komponujemy rzeźby tak, by nie kojarzyły się z myśliwskim trofeum, ale były potraktowane podobnie jak portret ludzki w sztuce. Staramy się oddać wygląd i charakterystyczną dla danej rasy dynamikę. Poza satysfakcjonującą pracą i życiem artystycznym naszą pasją są górskie wędrówki z psem. Cieszyn leży u stóp Beskidów, znamy je już bardzo dobrze i są to nasze ukochane góry. Często też biwakujemy w ciekawych miejscach w Polsce. Zdarza nam się „upolować” wschód słońca przy kawie z ogniska. Z bliskości natury korzystamy o każdej porze roku.