Źródłem tej rewolucji okazał się najważniejszy mężczyzna w życiu Noemi – syn. – Będąc na sesji, nie wiedziałam, że jestem w ciąży! Wkrótce wraz z mężem zostaliśmy rodzicami – mówi. – Wtedy jeszcze pracowałam w kaliskim Centrum Tańca Wypych, gdzie poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy pomogli mi uwierzyć we własne siły. Zainteresowanie MM także dodało mi skrzydeł – dopowiada. Fascynacja Noemi scrapbookingiem zaczęła się niewinnie – ot, zajęcie na wolne chwile dające ujście jej artystycznym zapędom. Od dziecka szukała sposobu na wyrażanie siebie, stąd jej zainteresowanie malarstwem, grafiką, decoupage’em. Jednak to papier skradł jej serce. – Mój, wtedy jeszcze, narzeczony kupił mi pierwsze papiery do scrapbookingu i… tak się zaczęło! Od lipca swoje życie zawodowe będę łączyć z organizacją i oprawą imprez okolicznościowych, a więc połączę przyjemne z pożytecznym!