Miałam wspaniałego dziadka, który wszystko potrafił zrobić – zbudować dom, naprawić piec… Uwielbiałam odwiedzać jego warsztat! Pasję tworzenia rozwinęli u mnie rodzice. Wychowani w siermiężnych czasach nauczyli mnie, jak zbudować teatrzyk z kartonu czy wykonać lalkę ze szczotki na kiju i kolorowych chusteczek.

Z uczuciem

Gdy po maturze rozpoczęłam pracę jako pośredniczka nieruchomości, w moim życiu pojawiła się miłość do wnętrz i przerabiania mebli – nie sposób było przejść obojętnie obok tych wszystkich perełek i unikatów, które spotykałam i nadal spotykam w mieszkaniach klientów. Chciałam nadać im nowe życie i nowy kontekst. Niełatwej sztuki stylizacji uczyłam się sama metodą prób i błędów. Najtrudniejszym sprzętem, którym się zajmowałam, była stara wiejska szafa przykryta wieloma warstwami farby olejnej. Podczas godzin pracy zaprzyjaźniłam się z nią tak mocno, że nadałam jej imię – Halina. Dziś stoi w naszym pokoju gościnnym. Po latach praktyki mogę śmiało powiedzieć, że moją ulubioną techniką jest malowanie, także z wykorzystaniem szablonów, i tapetowanie mebli. Mogłabym to robić na okrągło! I całe szczęście, gdyż… zamiłowanie do przeróbek i wszelkich prac ręcznych okazało się zbawienne w trakcie niedawnego remontu mieszkania. Sami wykonaliśmy parapety, karnisze, lampy, odświeżyliśmy stare drzwi i przerobiliśmy wiele mebli. Zaoszczędziliśmy sporą kwotę, a przy okazji uzyskaliśmy ciekawszy efekt niż przy zastosowaniu gotowych rozwiązań.

Cenne doświadczenia

O wnętrzach i metamorfozach piszę na swoim blogu. Prowadzę również kanał na YouTubie (znajdziecie mnie pod hasłem „refreszing”), na którym dzielę się wiedzą, motywuję, podpowiadam, skąd brać meble i jak je przerabiać. Uwielbiam tworzyć i być ciągle w ruchu, dlatego co chwila powstają filmy z warsztatów, poradniki, ruszy też serial o budowie naszego domu!