Gotuję, kiedy mam czas, ochotę i dobry humor – opowiada Katarzyna Nowakowska. – Zawsze wydaje mi się, że coś przesoliłam albo czegoś nie dosoliłam. Makaron i pizzę mogłabym jeść codziennie. Kocham imbir, pigwę i cytrynę. Na słodkości muszę mieć ochotę, ale na chipsy zawsze się skuszę! Nie kreuję się na eksperta kulinarnego, bo nim nie jestem, lecz gotowanie sprawia mi wielką radość i satysfakcję!  Pochodzę z Iłży, w której Leśmian zajadał owoce z malinowego chruśniaka i przeżywał letnie romanse. Mieszkam w Warszawie, którą na swój sposób pokochałam. Dobrze mi tutaj, jednak… w głowie mam marzeń sto.