Od zawsze czułam się w kuchni dobrze, lubię gotować i eksperymentować, swobodnie łączyć składniki – mówi Agata Witowska z Warszawy. – Jednak prowadząc blog kulinarny, nie można sobie na to pozwolić. U mnie znajdziecie różnorodne przepisy na prostą, zdrową i smaczną kuchnię polską i z innych krajów. Każdą recepturę wypróbowałam, a danie sfotografowałam i opisałam. Skąd wzięła się ta gatita w nazwie bloga i kotka w logo? Otóż wiele lat temu mieszkałam w Hiszpanii (z wykształcenia jestem iberystką zakochaną w tym kraju), imię Agata było w tamtych czasach dla Hiszpanów nieco egzotyczne i trudne do zapamiętania, szczególnie dla starszych osób. Babcia mojego kolegi ochrzciła mnie więc Gatą, co po hiszpańsku znaczy kocica. Gata w wersji zdrobniałej, czyli Gatita, przylgnęła do mnie na zawsze. Na dodatek uwielbiam koty – całe życie mi towarzyszą. Teraz mieszkają z nami dwie urocze koteczki, które rządzą całą naszą rodzinką, włącznie z psem!