Moje największe pasje to wytwarzanie dekoracyjnych atrap wypieków i deserów na zimno oraz szycie. Jak to się zaczęło z babeczkami? Ano tak… Przyjaciele poprosili mnie o pomoc w urządzeniu kafejki, którą otwierali w naszym mieście. Pomysłów na jej udekorowanie było wiele, ale mnie najbardziej spodobał się wizerunek babeczki (od tego ciastka zaczęła się w ogóle idea powstania kawiarni!). Słodkie babeczki, pięknie ozdobione, w różnych smakach, miały zadowolić najwybredniejsze podniebienia. Wpadło mi do głowy, by wnętrze ozdobić właśnie tymi ciastkami! I by babeczka stała się znakiem rozpoznawczym kafejki. Medytowałam, jak to zrobić, by do złudzenia przypominały wyroby cukiernicze, a przy tym były trwałe…

Twarda babeczka

Łatwiej pomyśleć, trudniej zrobić! Wypróbowywałam modelinę, glinę i inne masy plastyczne, ale efekty nie były zadowalające. Nie poddałam się jednak. Próbowałam dalej. Wiedziałam, że podstawa musi być stabilna, a część górna lżejsza i apetycznie ozdobiona, by przykuwała uwagę klientów. Metodą prób i błędów opracowałam babeczki z masy gipsowo-szpachlowej i styropianu. Po malowaniu i dekorowaniu do złudzenia przypominały prawdziwe. I tak się zaczęło… Powstawały ciasta, ciastka, torty. Cieszyło mnie to, że udaje mi się wykonać doskonałą atrapę. Jeszcze nie widziałam w tym sensu, poza radością tworzenia, ale wkrótce… Okazało się, że takie atrapy są poszukiwane przez sklepy ze słodyczami, kawiarnie, cukiernie, fotografów (do sesji kulinarnych i sytuacyjnych), a nawet osoby prywatne, które wykorzystują ozdoby do uatrakcyjnienia zdjęć z urodzin dziecka itp. Założyłam więc profil  Facebook.com/inspiringideas i zaczęłam pracować pełną parą, bo zamówienia się sypią! Puk, puk, odpukuję w niemalowane, żeby nie zapeszyć!