Królewska skromność po szwedzku
Tagi:
biel,
drewno,
francuska dekoracyjność,
jasne wnętrza,
Magda Gessler,
prostota we wnętrzu,
styl gustawieński,
styl szwedzki
Podoba ci się artykuł? Poleć innym
Tradycyjny dom naszych północnych sąsiadów łączy francuską dekoracyjność ze skandynawską prostotą. Jest jasno, naturalnie, przytulnie. Ten styl łatwo polubić
i naśladować w polskim mieszkaniu.
Magda Gessler uwielbia Gustawa.
Słynna restauratorka uważa, że tradycyjny szwedzki styl jest wprost wymarzony do urządzenia kuchni. W jej domu, stylizowanym na wiejską siedzibę, wszystko jest zrobione z surowego lub malowanego drewna. Na podłodze deski, zaś ściany jadalni wyłożone białą boazerią, którejzwieńczenie pani domu wykorzystała jako półkę na ręcznie zdobione talerze. Krzesła z „łezką” ustawiła przy stole zrobionym ze starych sosnowych desek. Blat ma cudowną w dotyku chropowatą fakturę.
Popularne u nas szwedzkie wzornictwo, które kojarzy się przeważnie z marką IKEA, ma szlachetny rodowód sięgający korzeniami XVIII wieku. Gdy król Gustaw III odbył podróż do Francji, tak się zachwycił tamtejszymi rezydencjami, że wkrótce zbudował i wyposażył na ich wzór pałacyk w Hadze pod Sztokholmem. Szwecja była wówczas biednym krajem, więc lansowany przez monarchę styl – nazywany odtąd gustawiańskim – został uproszczony i dostosowany do miejscowych warunków. Szwedzi są mu wierni do dziś.
Biel i drewno.
Najmniej od francuskiego pierwowzoru odbiegają meble. Choć pozbawione złoceń i intarsji, zrobione z taniej sosny malowanej na biało, zachowały delikatne snycerskie dekoracje – girlandki, gzymsy, żłobienia. Wnętrza gustawiańskie cechuje umiar i skromność, a przedmioty ozdobne muszą być równocześnie praktyczne. Najczęściej są to świeczniki, lustra, naczynia na kwiaty i owoce. Ściany są bielone lub pociągnięte farbą w odcieniu szarego błękitu. Można także przykleić tapetę w delikatne wzorki.
Na podłogach kładzie się surowe deski. Prostota dotyczy także tkanin. Są z lnu albo bawełny, zwykle dwukolorowe, w paski, kratki lub szachownicę. Na podłodze zamiast puszystych dywanów – grubo tkane chodniki.
Jak skandynawskie niebo.
Różne odcienie złamanej bieli to typowe kolory gustawiańskich wnętrz. Na próżno szukać tu kontrastów, wszystko jest jakby zamglone: szare, błękitne, niekiedy
w tonacji kamiennego beżu lub morskiej toni (raczej Bałtyk niż Adriatyk). Te dyskretne odcienie wyglądają niezwykle szlachetnie przy białych czy kremowych meblach. I choć wszystko jest z drewna, w jego naturalnym kolorze pozostają tylko blaty kuchenne i stołowe oraz podłogi.
Niezbędne w jadalni.
Kredens, bufet lub szafa. Zawsze mają spore gabaryty. Ich przepastne wnętrza kryją naczynia stołowe, obrusy i serwetki. Meble malowane na różne odcienie bieli zwieńczone są gzymsami, a fronty zdobią filongi, czyli drewniane płyciny wpuszczone w ramę drzwi.
Stół. Duży, prostokątny lub owalny. Nogi najczęściej toczone, ale bywają też proste, zwężające się ku dołowi. Blat z surowego drewna albo lekko przetarty jasnym kolorem.
Krzesła. Najczęściej mają tapicerowane siedzisko i drewniane, ażurowe oparcie. Najsłynniejsze są te z owalnym oparciem, z łezką w środku. Inne miewają zaplecek częściowo wypełniony tkaniną.