Ania i Wojtek obejrzeli ponad sto mieszkań. By się w tym nie pogubić, podeszli do sprawy metodycznie. Zrobili w Excelu tabelkę z ich adresami i skrupulatnie zaznaczali te warte zastanowienia. – Odpuśćcie sobie, nie znajdziecie ideału – radzili rodzina, znajomi. Nie dawali jednak za wygraną i w końcu trafili na swoje wymarzone M.

Wymarzony dom w Krakowie

Pewnego razu dowiedzieli się przypadkiem, że w dzielnicy, która wcześniej nie wydawała im się specjalnie atrakcyjna, ruszyła budowa dwóch budynków z czterema segmentami. Blisko centrum. Zgłosili się jako pierwsi. Nie było jeszcze schodów, więc wspinali się po drabinie na piętro, gdzie w projekcie deweloper zaplanował salon. Okno na całą ścianę, choć jeszcze nie istniało, już budziło wyobraźnię. Jasno, przestronnie, z widokiem na drzewa: „Żadnych wątpliwości – kupujemy!”. – Co my teraz będziemy robić? – śmiali się, gdy zakończyły się niemal codzienne poszukiwania lokum.

..  Stan deweloperski – co to jest standard deweloperski? >>>

Zajęć oczywiście nie zabrakło, bo zaczął się remont i urządzanie. – To nasze trzecie mieszkanie. W poprzednich wykorzystaliśmy modne wtedy nowinki, które szybko się nudziły. Teraz chcieliśmy, by wnętrza oparły się próbie czasu – wyjaśniają gospodarze. Z Beatą Tokarską-Kornecką i Jakubem Korneckim z pracowni Q+B.Architekci debatowali nad każdym szczegółem, jeździli razem po sklepach. Ania wspomina, że podziwiała ich niezwykłą cierpliwość. – Nie, nie było w tym nic nadzwyczajnego, tak zwykle pracujemy – wyjaśnia architektka. Od tamtego czasu pary utrzymują kontakt, teraz także z dziećmi, które w międzyczasie pojawiły się w obu rodzinach. Ania mówi: – Ten dom i nasze bliźnięta otworzyły nowy rozdział rodzinnej historii. Pisanej wielką literą.

Jak urządzić komfortowy gabinet? Dobre rady

Projektując pokój do pracy dla Ani i Wojtka, architektom zależało na uzyskaniu aranżacji spójnej z resztą domu, ale też spokojnej, by sprzyjała skupieniu. Stąd dość ascetyczne umeblowanie i kolorystyka, które zawsze zresztą się w gabinetach sprawdzają. Mocne barwy, nawet te kojarzące się z najbardziej pozytywnymi odczuciami, jak choćby żółcienie, gdy długo się pośród nich przebywa, mogłyby stać się męczące (i to odczuwalnie). Rozpraszają również uwagę.

..  17 pomysłów na aranżację gabinetu w domu >>>

Liczą się funkcjonalność oraz wygodę. Wszystko, co potrzebne do pracy, powinno być łatwo dostępne – wystarczy ruch ręki, by sięgnąć do akcesoriów, książek, drukarki. Trzeba zatem z góry ustalić na nie miejsce. Oświetlenie? W tym przypadku neutralne, jasnego światło, ciepłe sprzyja relaksowi. Można je więc wykorzystać w kąciku do odpoczynku, który bardzo się przydaje, by zrobić sobie chwilę przerwy i się rozluźnić.

To jest pomysł: drzwi przesuwne w stylu loft

Wyglądają dekoracyjnie, bo mają widoczną metalową prowadnicę górną. Można ją kupić w supermarketach budowlanych albo zamówić na konkretny wymiar. Ale jak dobrze wybrać?

1. Z centymetrem. Prowadnice górne są najczęściej dostosowane do skrzydeł o gr. 3,5–4 cm i wadze 40–200 kg. Możesz jednak zamówić system przesuwny odbiegający od standardu. Jaka długość prowadnicy? Optymalna to podwójna szerokość skrzydła plus zapas 5–10 cm. Do prawidłowego montażu systemu ściennego z typowymi rolkami potrzeba nad drzwiami minimum 15–17 cm, a gdy są one duże, powyżej 20 cm.

2. Bez błędu. Typowe drzwi ważą 20–40 kg (pełne i wysokie loftowe są często znacznie cięższe). Jeśli ich montaż będzie w ścianie gipsowo-kartonowej, już na etapie remontu należy wzmocnić jej konstrukcję. Warto też wiedzieć, że oprócz przesuwnych systemów naściennych, są także sufitowe. Skrzydła zamówisz zarówno pełne, jak i przeszklone, także w roli przesuwnych ścian.

..  Jak wybrać dobre drzwi przesuwne? >>>