Nie obyło się też bez przygód. – Kupiliśmy do kuchni piękne lampy na długich czerwonych sznurach, które przy montażu trzeba było artystycznie zawinąć. Nasz elektryk, który wieszał lampy, zapytał, w jakiej odległości od sufitu je zamontować, odmierzył sobie tę długość i… uciął nam te ozdobne kable! Dziś Aneta z Marcinem się z tego śmieją, ale wtedy przeżyli chwile grozy. Na szczęście sznury udało się odzyskać i lampy zamontowano jeszcze raz.

Nie tylko kuchnia, lecz także całe mieszkanie Anety i Marcina są urządzone z pomysłem. W lipcowym numerze M jak mieszkanie znajdziesz też inne rozwiązania do wnętrz, fachowe porady oraz podpowiedzi, gdzie najlepiej zrobić udane zakupy.