W projektowaniu wnętrz liczy się pomysł

Urządzając własne mieszkanie, Magda (wówczas strateg w agencji reklamowej) wpadła na pomysł stworzenia showroomu z modernistycznymi meblami znalezionymi na Allegro oraz pracowni projektowej, która owe skarby pomagałaby zagospodarować. Pierwszym jej klientem został Marcin, kolega z pracy, który właśnie kupił dwupoziomowe lokum przy placu Bohaterów Getta. Z okien na piątym piętrze rozpościera się pyszny widok na dachy starego Podgórza, kościół na Rynku Podgórskim i kościół św. Benedykta na Wzgórzu Lasoty, a z poddasza można popatrzeć na centrum miasta, Kazimierz i Wawel.
Układ wnętrz pozostał właściwie bez zmian, projektantka zlikwidowała jedynie drugą łazienkę przy sypialni na antresoli – w jej miejscu powstała obszerna garderoba, do której, dzięki istniejącej instalacji wodno-kanalizacyjnej, wstawiono pralkę. – Nie chciałem nowoczesnego mieszkania, które jest zamkniętą formą – wyjaśnia Marcin. – Żadnych zabudów, udziwnień, światełek LED. Zależało mi na przestrzeni, którą będę mógł z czasem zagracić, chciałem mieć miejsce na kolejne meble, dodatki, pamiątki – dodaje. Spodobał mu się miks staroci i rzeczy nowoczesnych, który zaproponowała Magda. A także jej sposób pracy. – Szukając rzeczy na internetowych aukcjach, nie da się od razu wszystkiego zaprojektować. Szukasz jednego, a znajdujesz drugie, i trzeba rewidować plany! – podsumowuje.