Jak wyglądał wasz start?

JOANNA REAL-STUDZIŃSKA: Beata właśnie realizowała projekt dla znajomych. Skończyłyśmy go razem. A niedługo potem stworzyłyśmy kolekcję mebli, którą promowałyśmy w magazynach wnętrzarskich. Pomógł nam tu trochę przypadek. Stocznia w Gdyni ogłosiła wyprzedaż swoich starych mebli za bezcen. Część kupiłyśmy, odnowiłyśmy, doszły do tego sprzęty z wystawek, drobiazgi, zrobiłyśmy zdjęcia.

BEATA KWIATKOWSKA: To była trampolina marketingowa, bo zaraz po tym dostałyśmy sporo zleceń na projekty wnętrz. Przy okazji ,współpracując ze stolarnią, zrodził się pomysł na produkcję mebli, dopasowanych do konkretnych zamówień. Podeszłyśmy też do tematu kompleksowo – od koncepcji do wykończenia. Znalazłyśmy kolejne firmy: tapicerską, remontową, reklamową. Dołączyło do nas pięć architektek i projektantek.

A jeszcze znajdujecie czas na blogowanie. Regularne!

JR-S: Blog wziął się z naszej potrzeby edukowania i twórczego „wyżycia się”. Prezentujemy na nim projekty, jak co zrobić, a przede wszystkim pokazujemy, że nie trzeba kupować lampy za 40 tysięcy, by mieć stylowo urządzone wnętrze. Za niewiele można również osiągnąć fajny efekt.

Rozmawiała Małgorzata Pawlak

Więcej na makehomeeasier.pl