- Białe deski na suficie to pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi do głowy na widok skośnych ścian – mówi mama pięcioletniej Hani, która idąc tym tropem, postanowiła urządzić pokoik na sposób skandynawski. Nieduże okna miała rekompensować jasna kolorystyka. Kolejne rozwiązania pojawiły się same.

W poprzednim mieszkaniu stała masywna szafa – nie w stylu skandynawskim, lecz francuskim. Nie pasowała do wystroju nowego domu, ale wstawiono ją na próbę do pokoju dziewczynki. Okazało się, że świetnie współgra z wnętrzem, dodając mu charakteru.

Mama Hani chętnie korzysta z inspiracji znalezionych na wnętrzarskich blogach i Instagramie, ale ich nie kopiuje, tylko przetwarza po swojemu. Niektóre ozdoby wykonała sama, ale np. o wydzierganie dywanika z recyklingowej bawełny poprosiła babcię Hani. Urocze dodatki to efekt cierpliwego przeszukiwania sklepów internetowych – zarówno tych z produktami słynnych zagranicznych marek, jak i mało znanych rodzimych manufaktur.

Z wyjątkiem zjawiskowej rzeźbionej szafy większość mebli pochodzi z IKEA. Użyto ich w oryginalny, pomysłowy sposób. Biurko na przykład powstało z ławy, która miała idealne wymiary dla czterolatki. Pokój jest wprost zasypany starannie wybranymi dodatkami, poduszkami i pluszakami.

Żeby łóżko służyło tylko do spania, a nie do zabawy, mama zaaranżowała dla Hani m.in. leżankę przeznaczoną do czytania. Dziewczynka bardzo ją lubi i nazywa swoją kanapą.  


Gdzie kupić:
szafa – modedevie.pl; lampa, łóżko, biurko, półki, krzesło bujane – IKEA; krzesło Ghost Junior – Kartell, konik na biegunach – qoqodesign.pl; lampa królik – zyrafyzszafy.pl; poduchy – NunuNu, delaluca.pl, Little Room, dawanda.pl, Miss Lemonade; pudła okrągłe – Kids Town; pompony – loveandlove.pl, sznur lampek - cottonballlights.pl, lalki na szafie – Muc-Muc