Sportowiec żyje w zawrotnym tempie. Dziś trening we Włoszech, pojutrze mecz w Chinach, za tydzień zgrupowanie kadry narodowej w Polsce. – Niestety, rzadko zdarza mi sięruszyć w podróż, która nie byłaby związana z pracą. Dlatego wpadłem na pomysł, by w nowoczesnym budynku urządzić egzotyczną dżunglę: człowiek ma poczucie, że jest na wakacjach, cały czas będąc u siebie w domu – wyjaśnia koncepcję warszawskiej garsoniery. Mieszkanie ma zaledwie 54 m2 (składa się z salonu z kuchnią i sypialni), ale dzięki trzymetrowej wysokości wydaje się przestronne. – To dla mnie ważne: mam duże gabaryty! – śmieje się Zbyszek.
– Nie lubię też zagracania, więc nie ma tu zbędnych dodatków, dekoracji. Mieszkanie jest miejską oazą, można w niej odpocząć, ale też spotkać się ze znajomymi, ugościć ich i fajnie spędzić czas – dodaje. Wiecej w październikowym numerze Dobre Wnętrze. tekst Anna Sańczuk, opr. JAG, zdjęcia HANNA DŁUGOSZ/serwis prasowy COSMPOLITAN 2/4