Osiemnastka to nie starość, więc proszę się do nas nie zwracać per „Szanowny Jubilacie”. 

W dobrej kondycji utrzymują nas marzenia.

Bo też najczęściej, gdy zaczynamy rozmowę o wnętrzu które zamierzamy opublikować, słyszymy, że na początku było marzenie: o połączeniu ognia z wodą, nowoczesnej wygody z tradycyjną pieczołowitością w konstruowaniu detalu, miejskiej uniwersalności z sielską atmosferą, jasności z cieniami, ducha miejsca (genius loci) z własnymi przyzwyczajeniami. A marzenia starzeć się nie mogą. Co najwyżej – mogą się przeterminować, gdy zbyt długo zwlekamy z ich realizacją i żyjąc przeszłością, zapominamy o realiach. Gdy tę przeszłość konserwujemy, a właściwie kisimy, jak zauważył krakowski architekt Piotr Nawara, jeden z autorów prezentowanego w tym przeglądzie domu. W takich sytuacjach powstają wnętrza-koszmarki. Udziwnione jak sny nastolatka. My tych przeterminowanych na swoje łamy nie dopuszczamy, bo „Dobre Wnętrze” jest przeznaczone dla marzycieli dorosłych i w pełni świadomych swoich potrzeb...

 

Więcej w listopadowym numerze „Dobre Wnętrze”.