Gdynia to miasto, które bardzo intensywnie się rozwija. Z okien 80-metrowego apartamentu Joli i Cezarego roztacza się widok na jedną z najnowszych inwestycji miasta – największy w Polsce Park Naukowo--Technologiczny, przykład architektury jutra. W oddali rysuje się pejzaż Orłowa, zielenią się pagórki, z boku rozciąga się park, dostrzec można koronę stadionu. Cezary, biznesmen, specjalista w dziedzinie human resources i zagorzały miłośnik piłki nożnej, najlepiej odpoczywa, gdy wieczorem ze stojącego przy ogromnym przeszkleniu szezlonga lub fotela patrzy na oświetlony stadion. Zarządza agencją pracy i nawet w domu rzadko rozstaje się z komputerem. Jako menedżer sam dysponuje swoim czasem i cóż... większość spędza jednak, pracując, bo jak mówi, po prostu to lubi. Jola, z zawodu farmaceutka, w wolnych chwilach dla przyjemności gotuje. Projektantka wnętrza Joanna Kiryłowicz wspomina z rozrzewnieniem jej włoskie przysmaki (spécialité de la maison: pasta z krewetkami) i polędwiczki w zielonym pieprzu. – Zwykle, gdy ja siedzę przy barze z laptopem, Jola coś pichci, tylko dla nas albo także dla gości – zdradza nam właściciel. – Przynajmniej raz w tygodniu ktoś do nas wpada, przyjeżdżają znajomi z całej Polski; sami też bardzo lubimy podróżować, to nas inspiruje – opowiada właściciel. Więcej w październikowym numerze DW.
tekst. Iwona Ławecka-Marczewska stylizacja Eliza Mrozińska zdjęcia Mariusz Bykowski