Stojący w progu mieszkania ujrzy intrygującą zapowiedź stylu. Duże płaszczyzny szlifowanego betonu mocno zaakcentowano drewnem (ważącą ponad 300 kg belkę, która pełni funkcję półki pod lustrem, wnosiło sześciu krzepkich mężczyzn!) oraz naznaczono czernią (kratownica lustra, biegnąca po suficie linia oświetlenia i taboret, który formą przypomina japońską literę). W głębi jest jeszcze obraz. I koniec. Cisza. Tylko ci, których gospodarz zaprosi dalej, odkryją strefę wypoczynkową z oknami od podłogi do sufitu, z których roztacza się widok na Podgórze, a bliżej w dole na Wisłę, bo dom stoi przy bulwarach na Kazimierzu. 

Więcej o tym, jak mieszka Karol Ciepliński, przeczytasz w grudniowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>