Kodeks estetyczny, który nazwałem „Esotico Futuribile”, zrodził się z potrzeby codziennego kontaktu z naturą i z tęsknoty za egzotyką, magiczną, jak z obrazów Celnika Rousseau – to dla mnie lek na skrajnie minimalistyczny racjonalizm – mówi Pietro Russo, rzeźbiarz, malarz, ceramik, scenograf, projektant (nim otworzył własne studio, pracował w Berlinie dla Piera Lissoniego), rzemieślnik, kucharz, kolekcjoner dźwięków, a po trosze też filozof. – Jednocześnie istotne były chęć bycia na bieżąco z technologiami i fascynacja odkryciami naukowymi – dodaje. Jak to wygląda w praktyce? Pietro otwiera przed nami drzwi do swojego mediolańskiego mieszkania!

Więcej o tym, jak mieszka słynny włoski projektant przeczytasz w listopadowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>