Każda pora roku ma swój urok, ale zima to dla mnie czas wyjątkowy – mówi Tina, projektantka, właścicielka sieci sklepów odzieżowych oraz entuzjastka winter swimming, czyli kąpania się w lodowatej wodzie pod gołym niebem (w Polsce osoby uprawiające ten sport nazywa się morsami). Między innymi ze względu na oryginalne hobby marzyła o zamieszkaniu w domu na wybrzeżu. Mogłaby wtedy wskakiwać do morza niemal prosto z łóżka! Pierwszą reakcją Tiny, gdy dwa lata temu zobaczyła wystawioną na sprzedaż willę z 1913 roku, był zachwyt. Majestatyczny, elegancki budynek królował pośrodku wielkiego zaśnieżonego trawnika, który łagodnym stokiem opadał w kierunku plaży. Oczarowana urodą miejsca, tak harmonijnie łączącego naturę i architekturę, Tina pomyślała też, że oto znalazła idealną – ze względu na łatwy dostęp do morza – posiadłość dla morsa. Więcej w grudniowym numerze Dobre Wnętrze.
Zdjęcia Lise&Kristian Semptimius/House of Pictures, tekst Joanna Dobkowska