Był przełom lat 70. i 80. XX w., Claire Basler zamiast na uczelnię chodziła do Luwru szkicować antyczne posągi. Później zwróciła się ku przyrodzie – nikt tak pięknie jak ona nie maluje pochylonych wiatrem traw. Odkąd mieszka w pałacu i może malować po ścianach i sufitach, pokrywa je w całości kwietnymi łąkami i leśnymi młodnikami. Pałac ma 40 pokoi, do dziś Claire pomalowała dziesięć, nad kolejnymi czterema pracuje, pieczołowicie pokrywając je freskami, dążąc do efektu zanurzenia się w obrazie. 

Więcej o niezwykłym artystycznym pałacu Claire Basler przeczytasz w czerwcowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>