Jesteśmy świadkami pokojowej rewolucji: na naszych oczach zmienia się myślenie o mieszkaniu. Najpierw wyemancypowała i połączyła się z salonem kuchnia – dziś już nikogo nie bulwersuje ich związek. Potem łazienka przestała być zwykłą łazienką i przemieniła się w centrum fizycznej i duchowej odnowy domowników. Przyszła też kolej na tarasy: stały się nieodzowne, im większe, tym lepsze. Pełnią teraz funkcję letnich salonów, miniogrodów oraz jadalni pod chmurką. Warto wiedzieć, jak je funkcjonalnie i estetycznie urządzić, by bez przeszkód oraz przykrych niespodzianek móc relaksować się pod gołym niebem. – Podstawa to kwestie techniczne – uważa Aga Kobus z pracowni architektonicznej Studio.O./organic design, specjalizującej się w projektowaniu kompleksowym, łączącym architekturę, wnętrza, tarasy i krajobraz. Na samym początku, zanim jeszcze zaczniemy kupować meble i wybierać zieleń na taras, radzi sprawdzić szczelność hydroizolacji, odpływ wody (musi być drożny, żeby zastosować automatyczne nawadnianie i posadzić rośliny) oraz dopuszczalne obciążenie (od tego uzależniony jest wybór elementów wystroju). W przypadku gdy taras znajduje się przy mieszkaniu w domu wielorodzinnym, aranżacja nie powinna ingerować w elewację budynku. – Stałe elementy umieszczone na tarasie (wyjątkiem są tarasy na poziomie gruntu) nie mogą być widoczne dla przechodnia. Jeśli zaś stosuje się tam pionowe elementy wysłaniające, np. panele drewniane, to muszą być one jednolite z elementami architektonicznymi zastosowanymi na elewacji. Takie jest prawo – tłumaczy Aga Kobus. Więcej w majowym wydaniu Dobrego Wnętrza.