Naczynia i akcesoria do parzenia herbaty: rozgrzewka psychodynamiczna

 Naczynia i akcesoria do parzenia herbaty

Fot. serwis prasowy mjolk.ca

Imbir, goździki, pomarańcze jako dodatki do zimowej herbaty są wszystkim znane. A emaliowana kamionka, silikonowa smycz lub zaparzacz ze stali cienkiej jak żyletka? Naczynia i akcesoria do parzenia herbaty, inspirowane obyczajami ze Wschodu i Zachodu, pozwalają z picia naparu zrobić nowy rytuał.

„Dopóki Ciebie, Ciebie nam pić, póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć, herbatko, herbatko, herbatko” – śpiewali z nastaniem chłodów Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski. Starsi Panowie poznali się na mocnym napoju w szklance, choć w PRL do dyspozycji były głównie dwa gatunki (Popularną sprzedawało CZSS Społem, a indyjską Madras – Posti). Kabaretowy potencjał ciemnego naparu był łatwo wyczuwalny – nie wszystkie fusy Popularnej opadały na dno przy zalewaniu i pijący musieli opracować trudną technikę dyskretnego wyjmowania liści z ust bez przerywania rozmowy.

Dziś bogactwo dodatków i aromatycznych cytrusów pozwala z herbaty zimowej zrobić estetyczny i hedonistyczny spektakl z wątkiem terapeutycznym w tle. Imbir łagodzi stany zapalne, a jeśli połączymy go z cynamonem, goździkami, pomarańczą, ryzykujemy nastrój niemal euforyczny. Pikanterii zimowemu popołudniu doda herbata z rozmarynem, czerwonym pieprzem, kółkiem z grejpfruta i sokiem malinowym. Z kolei napary ziołowe, np. z lipy, jeśli połączyć je z malinami, czarnym bzem i różą, wycisną z nas siódme poty. By ten odrodzony słowiański rytuał nabrał form terapii systemowej i psychodynamicznej, dodajmy do niego wyjątkowe naczynia.

Najciekawsze naczynia i akcesoria do parzenia herbaty

Rytualne parzenie herbaty kojarzymy z kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni. Ale ponieważ herbata podbiła cały świat, herbaciane wzornictwo bujnie się rozwinęło w wielu rejonach, w tym oczywiście w Europie. Na jakie naczynia i akcesoria do parzenia herbaty warto zwrócić uwagę?

Miseczki, które ogrzeją dłonie: wybierz zestaw rytualny inspirowany wschodnimi obyczajami. Na przykład z połyskliwej białej i matowej czerwonej porcelany, w którym zamiast filiżanek są miseczki.

Nie przegap: Ćmielów, czyli najstarsza polska wytwórnia porcelany >>>

Dobry zaparzacz: najczęściej w formie kulki, ale może też być to stożek ze stali nierdzewnej (np. z kolekcji „Etch” Toma Dixona, do której należą m.in. znane perforowane lampy). Zaparzacz ma tę wielką zaletę, że w pełni panujemy nad fusami.

 Szara kamionka

Fot. serwis prasowy iittala.com

Efektowna kamionka: pokryta szarą emalią, a także geometryczny kształt filiżanek i dzbanków z kolekcji „Neu” od Ferm Living (trójkąty łączą się tu z trapezami i półkolami) przypomina ceramikę, która w latach 20. ubiegłego wieku powstawała w Bauhausie. Mistrzyniami geometryzacji naczyń były w niemieckiej uczelni Grete Marks i Marianne Brandt.

Porcelana na wesoło lub w stylu orientalnym: kiedyś piliśmy herbatę tylko w filiżankach o szerokim brzegu i koniecznie ze spodkiem, dziś panuje pełna dowolność – np. w zestawie z poranną wesołością (proj. Sanna Annukka, Sami Ruotsalainen / Marimekko). Tradycjonalistom polecamy zaś pozłacany japoński zaparzacz z ruchomym sitkiem i włoski krajobraz malowany w stylu imari na filiżance z angielskiej fabryki porcelany Spode, wzór z 1816 r.

 Porcelana w dwóch stylach

Fot. serwisy prasowe firm

Porcelana w różnych stylach - zobacz GALERIE ZDJĘĆ

Azjatycka, europejska... A może po prostu polska? Porcelana to piękna praktyczna dekoracja i ciekawy pomysł na prezent.

cover
Dobre Wnętrze

Są wakacje, więc zapraszamy do włoskiej willi, z której – pływając w basenie – można podziwiać widok na jezioro, apartamentu projektantki mody urządzonego w duchu showroomu, rodzinnego domu podróżników i do toskańskiej świątyni przerobionej na mieszkanie.

Ocena: 0
Tekst: Redakcja Zdjęcia: serwis prasowy mjolk.ca

POLECANE ARTYKUŁY