Kuratorzy wystawy Juliet Kinchin i Luke Baker kładą nacisk nie tyle na wyizolowane przedmioty, które dorobiły się statusu ikon wnętrzarskich, ile raczej na procesy i czynniki - estetyczne, ale także technologiczne, społeczne i polityczne, które ten okres kształtowały, przybierając tak dobrze dziś znaną materialną postać. Dlatego oprócz wnętrz własnych najbardziej wpływowych projektantów z tego okresu zaprezentowane zostały także wystawy sklepów z epoki oraz dziedziny często pomijane: projekty tkanin (np. mistrzyń Bauhausu: Anni Albers, Gunty Stolzl, dywany Jeana Arpa i Eileen Gray), tapet, kuchni, m.in. słynnej Kuchni Frankfurckiej proj. Grety Lihotzky z 1927 roku.

Obszary pomijane

Te obszary przypisywane są tradycyjnie kobietom, a MoMA w ostatnich latach powiększyło swoje zbiory stałe właśnie o prace kobiet architektek, długo ignorowanych w tym bodaj najbardziej zmaskulinizowanym zawodzie świata. Znalazło to wyraz na wystawie. Obejrzymy efekty współpracy Lilly Reich i Miesa van der Rohe, Charlotte Perriand i Le Corbusiera - sypialnia w Maison du Bresil z 1959 roku, Grety Lihotzky oraz Ernsta May, Eileen Gray i jej partnera Jeana Badovici, Florence Knoll oraz Herberta Mattera, małżeństw Aino i Alvara Aalto, Charlesa i Ray Eamesów.

Podzielona na trzy części odpowiadające kolejnym dekadom w okresie 1920-1950 ekspozycja prezentuje 200 obiektów. Towarzyszą jej spotkania, wykłady i warsztaty poświęcone modernizmowi. Zwiedzający wystawę mogą też napić się kawy we współczesnej wersji słynnej "Velvet and Silk Cafe", proj. Lilly Reich, która została pierwotnie zaaranżowana w ramach wystawy "Die Mode der Dame" w 1927 roku w Berlinie. Kawiarnia odtworzona w muzeum wspólnie z firmą Knoll jest czynna codziennie oprócz piątków.