O czym szepcą do siebie płyty grzewcze i okapy kuchenne?

 Okap kuchenny

Okap z kolekcji Gorenje by Starck dostosowuje prędkość pracy do stopnia zanieczyszczenia powietrza.

Fot. materiały prasowe Gorenje

Ostatnio w kuchni zrobiło się jakby bardziej gwarno – rozmawiają już nie tylko ludzie, lecz także sprzęty. Szczególnie ku sobie mają się płyty i okapy kuchenne – nic dziwnego, od zawsze blisko ze sobą współpracują. Jednak teraz, dzięki ich wzajemnej komunikacji, z naszej kuchni rozchodzić się będą wyłącznie przyjemne zapachy.

Zdawać by się mogło, że w tej dziedzinie niewiele się dzieje – na płycie smażą się kotlety, a okap szumi cichutko. To, co nowe, jest bowiem niewidoczne. Do kuchni wkroczyła komunikacja bezprzewodowa – inteligentne sprzęty porozumiewają się między sobą, by jak najbardziej ułatwić nam gotowanie. I robią to na różne sposoby.

 Okap kuchenny

Okap wyspowy „Soffio” ma korpus z ręcznie dmuchanego szkła, średnica 59 cm, wydajność 800 m3/h, filtr węglowo-zeolitowy.

Fot. materiały prasowe Falmec

Jednym z najprostszych rozwiązań jest sterowanie okapem kuchennym z panelu na płycie grzewczej. To wygodne, bo nie trzeba wysoko sięgać i na okapie nie zostają ślady palców. Są jednak znacznie bardziej zaawansowane technologie – na przykład okap sam się włącza, gdy płyta zaczyna grzać, a gdy zwiększamy moc pola grzewczego, okap wchodzi na wyższe obroty. Gdy przykręcamy „gaz”, okap zwalnia. Pełna synchronizacja.

 Okap blatowy

Okap Franke Downdraft wysuwa się tylko wtedy, kiedy jest potrzebny, potem chowa się w blacie, sterowany sensorami w obudowie lub pilotem, wydajność 670 m3/h.

Fot. materiały prasowe Franke

Niektóre okapy kuchenne wyposażono w sensory pary wodnej, dymu, spalin i tłuszczu. Ten elektroniczny „nos” uruchamia wyciąg, kiedy w kuchni zaczynają się rozchodzić intensywne zapachy, i wyłączają, gdy powietrze jest już czyste. Dzięki temu okap niepotrzebnie nie hałasuje i nie zużywa prądu.

cover
Dobre Wnętrze

Wyszedł nam bardzo podróżniczy numer. We Włoszech odwiedzimy Mediolan, toskański folwark Claudii i Marca oraz wiejskie siedlisko Laury i Vincenzo do w Marche. Do Polski wracamy przez Marsylię (wystawa „La Cité” Malwiny Konopackiej) Madryt, gdzie zatrzymujemy się w hotelu zaprojektowanym przez Jaime Hayóna.

Ocena: 0
Tekst: AF Zdjęcia: materiały prasowe Gorenje

POLECANE ARTYKUŁY