Gospodarz podaje gościowi potrawę. Po chwili pyta: I jak? Bardzo dobra - słyszy. - No a w smaku? Ta historyjka przypomniała się nam w trakcie testowania mebli z oferty targowej. I jak meble? - można by zapytać. Ano dobre, ładne, bogate. A czy wygodne? Wygoda jest esencją designu. Tymczasem producenci chyba za bardzo przejmują się tym, co można wyczytać w podręcznikach nowoczesnego wzornictwa. Że w obecnych czasach design nie oznacza jedynie technologii i funkcjonalności. Ma spełniać zachcianki, być intrygujący i wyjątkowy. Nic dziwnego, że wiele produktów, skądinąd atrakcyjnych wizualnie, uwierało nas lub oślepiało przy bliższym poznaniu.
No to ponarzekaliśmy. Ale przecież nie było źle. W końcu udało nam się wybrać meble i lampy, które, najkrócej mówiąc, chcielibyśmy mieć we własnych domach. Szczególną uwagę zwróciliśmy na meble polskie. Na rzeczy dobre w „smaku” i komfortowe.