Jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Dlatego aby oddać klimat, ogólną atmosferę projektu czy to wnętrza, budynku czy ubrania, łatwiej posłużyć się zdjęciami, niż pisać rozwlekłe elaboraty. Może to być kolaż z wycinków z gazet i próbek materiałów naklejonych na kartce lub przypiętych do korkowej tablicy albo - coraz częściej - jego elektroniczny odpowiednik. Taka fotograficzna układanka to świetny sposób, by szybko zanotować pomysł, ulotne wrażenie, zebrać inspiracje czy zwizualizować ogólny klimat projektu dla klienta lub współpracowników. Będzie punktem wyjścia do dalszej pracy.

Z moodboardów chętnie korzystają architekci, projektanci wnętrz i mody, bo to szybkie i bardzo wygodne narzędzie pracy. Podchwycili je także styliści, graficy i blogerzy, choć w ich rękach moodboard często staje się ilustracją lub dekoracją.

W moodboardzie liczy się klimat. Dlatego nie ma sztywnych regół jego tworzenia. Można po prostu zestawić próbki lub zdjęcia materiałów wykończeniowych, fotografie mebli i dodatków, by oddać styl urządzanego wnętrza. Czasem centralnym elementem staje się jakieś inspirujące zdjęcie, grafika lub inny element, do którego dobieramy przedmioty w podobnym stylu. Moodboard ma pobudzać wyobraźnię i skojarzenia, a w tej materii, wszystko jest dozwolone.