Luz blues, batyst lgnie do skóry... można by zanucić, zanurzając się w łóżku, które przyjemnie chłodzi ciało rozpalone lipcowym słońcem. Zanurzyć i pożeglować na Wyspy Satynowe, do których dotrzemy, gdy tylko zmrużymy oczy, i które czasem lubimy odwiedzać w starannie wybranym towarzystwie. Wakacje. Dla ciała, dla jaźni. W programie: nurkowanie w pościeli, zwiedzanie ustronnych zakamarków, wspinaczka na szczyt zdobywany bez tlenu, długi przelot – z przewodnikiem lub bez. Do takich atrakcji nie potrzebujemy oferty biura podróży. Ba, nie należy wręcz wychodzić z domu.

Więcej o letnich sypialnianych swawolach przeczytasz w lipcowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>