Gorące żeberka: grzejniki dekoracyjne do kuchni

 Grzejnik dekoracyjny

Grzejnik „Excelsior” można montować na ścianie lub jako dzielące przestrzeń przepierzenie. Modułowa konstrukcja pozwala na dopasowanie jego kształtu i wymiarów do potrzeb, a smukłe kolektory sprawiają, że zawsze wygląda lekko.

Fot. materiały prasowe Zehnder

Grzejniki dekoracyjne na dobre zadomowiły się w łazienkach, w kuchni natomiast zdają się wciąż niedoceniane. A przecież to wnętrze znacznie bardziej reprezentacyjne. Warto więc pokusić się o grzejnik kuchenny ciekawszy niż zwykły kaloryfer. Tym bardziej że jest w czym wybierać.

Zwłaszcza w otwartej kuchni każdy element wystroju powinien pełnić podwójną funkcję – użytkową i ozdobną. Grzejnik nie jest tu wyjątkiem. Zamiast typowego kaloryfera wybierzmy więc grzejnik dekoracyjny, który doda wnętrzu urody lub – jeśli nie chcemy, by zwracał uwagę – dyskretnie wtopi się w tło.

 Grzejnik dekoracyjny

Proste pionowe kolektory grzejnika dekoracyjnego „Agora” marki Tubes Radiatori ciekawie nawiązują do zabudowy z desek. Grzejnik w całości wykonany z aluminium jest dostępny w różnych rozmiarach, zawory do regulacji mogą być zamontowane na ścianie.

Fot. materiały prasowe Kalmar

Ta „niewidzialność” to ogromna zaleta, bo wszyscy wiemy, jakim dysonansem w starannie urządzonym stylowym wnętrzu potrafi być biała płaszczyzna grzejnika. Zamiast tłumaczyć sobie, że tak być musi, możemy tego uniknąć. Wybierzmy do kuchni grzejnik dekoracyjny w kolorze ściany lub taki, który sposobem wykończenia nawiąże do mebli lub innych elementów wystroju. Praktycznym dodatkiem będzie reling lub wieszak na ściereczki i ręczniki.

 Grzejnik dekoracyjny

Kuchnia to często domowe centrum zarządzania. Zamiast magnesami przyczepiać notatki na lodówce można je robić ścieralnym pisakiem na szklanej tafli grzejnika „Indivi New”. Pisak w komplecie z grzejnikiem.

Fot. materiały prasowe Instal-Projekt

Wybór grzejnika dekoracyjnego do kuchni daje nam także większą swobodę w aranżacji wnętrza, bo zamiast chować go pod parapetem, możemy wyeksponować w widocznym miejscu.

cover
Dobre Wnętrze

Wyszedł nam bardzo podróżniczy numer. We Włoszech odwiedzimy Mediolan, toskański folwark Claudii i Marca oraz wiejskie siedlisko Laury i Vincenzo do w Marche. Do Polski wracamy przez Marsylię (wystawa „La Cité” Malwiny Konopackiej) Madryt, gdzie zatrzymujemy się w hotelu zaprojektowanym przez Jaime Hayóna.

Ocena: 0
Tekst: AF Zdjęcia: materiały prasowe Zehnder

POLECANE ARTYKUŁY