Polacy są pod silnym urokiem Barcelony. Turystyczną karierę miasto Kolumba i Gaudiego zrobiło już kilka lat temu, teraz przeżywa chwile sławy za sprawą kultury. Cała Polska czyta powieści Carlosa Ruiza Zafóna: „Cień wiatru” i „Grę anioła” (tę ostatnią można kupić nawet w drogerii), zajmującą „Katedrę w Barcelonie” Ildefonso Falconesa i ogląda film Woody'ego Allena „Vicky Cristina Barcelona”. My zachęcamy, by udać się do Barcelony nie dla Sagrady Familii czy parku Güell, ani nie śladem literackich bohaterów, lecz na wnętrzarskie zakupy.

Mnie do wzorniczych spacerów po Barcelonie zachęciło spotkanie w tym mieście ze słynną hiszpańską designerką Patricią Urquiolą. Wszystkie miejsca, o których z nią rozmawiałam, obeszłam na piechotę (to możliwe). Przy okazji zwiedziłam sporą część miasta, z głównymi atrakcjami turystycznymi włącznie. Zachęcam do podążenia moim szlakiem.