W 1954 roku do studia prowadzonego przez George'a Nelsona przyszedł akwizytor z produkującej plastik firmy z Long Island (według innych źródeł był to młody inżynier) i przedstawił technikę wytwarzania poduszek przez wstrzykiwanie plastiku do formy, w której wcześniej umieszczono już tapicerkę. Jedynym ograniczeniem wydawał się rozmiar poduszek, które nie mogły mieć więcej niż 30 cm średnicy. Przybysz, kimkolwiek był, twierdził, że proponowana przez niego metoda jest tania i pozwala stworzyć trwałe obiekty na masową skalę.

To miał być żart

Ciekawa forma zainspirowała Irvinga Harpera, projektanta zatrudnionego przez Nelsona, do stworzenia oryginalnego mebla. Uporządkował 18 krążków na metalowej ramie. Tak Harper wspominał to wydarzenie po latach w rozmowie z Paulem Makovskym: "Zaprojektowałem ją w jeden weekend. Zrobiłem w domu mały model i przyniosłem do biura. To miał być żart, rodzaj zabawy, ponieważ nigdy wcześniej nie zrobiłem czegoś podobnego".

Marshmallow Sofa projektu George'a Nelsona

Jednak projekt został wysłany do prototypowania. Niestety zapewnienia producenta plastiku zupełnie się nie sprawdziły. Ostatecznie wykonano krążki sofy ze tapicerowanej sklejki. Trzeba je było robić ręcznie, więc również idea taniego produktu do masowej produkcji zupełnie się nie sprawdziła. Herman Miller, producent, zdecydował się na wytworzenie zaledwie 200 egzemplarzy sofy . Pierwsze powstały w 1956 roku, obchodzimy więc właśnie 60. urodziny znanej sofy Marshmallow. "Pomimo zaskakującego kształtu sofa ta jest bardzo wygodna" - zachwalał swój produkt Miller w firmowych katalogach.

Sofa Marshmallow jest sprzedawana do dziś, choć cena (ok. 20 tys. zł) każe ją zakwalifikować do produktów zdecydowanie luksusowych. Oryginalne modele z lat 50., te, które z rozmachem wprowadzały do światowego wzornictwa klimat pop-artu, w antykwariatach internetowych, są droższe od nowych i potrafią kosztować nawet 6000 euro, czyli prawie 27 tys. zł. Rama sofy pozwala dowolnie wydłużać mebel na użytek np. większych przestrzeni publicznych.