Krzesło Monobloc: wytchnienie działkowca, czyli najbardziej demokratyczny mebel świata

 Krzesło Monobloc

Fot. Jürgen Lindemann

Postrach dużych imprez, kolorowa ozdoba miejskich balkonów i wytchnienie działkowców – plastikowe krzesełko ogrodowe. Najczęściej używany mebel świata. Jego ogromny wpływ na nasze życie, nie tylko towarzyskie, zainspirował kuratorów Vitry do monograficznej wystawy „Monobloc. A Chair for the World”. Do 18 czerwca w Schaudepot, Vitra Design Museum w Weil am Rhein.

Pomysł mebla, który wykonany byłby z materiału w jednym kawałku, od dawna chodził po głowie projektantom. Eksperymenty z użyciem giętego drewna i prasowanego metalu sięgają lat 20. XX wieku. Dopiero w latach 50. wprowadzona technologia pozwoliła zgniatać i giąć go, osiągając wybraną formę tylko już w pierwszym etapie produkcji. Pierwsze meble masowo produkowane z wykorzystaniem wspomnianej technologii to Panton Chair (1958-68, proj. Verner Panton), Bofinger Chair (1964-68, proj. Helmut Baetzner) oraz krzesło Selene (1961-68, proj. Vico Magistretti). Jednak pierwowzorem dzisiejszego taniego krzesła z plastiku jest model Fauteuille 300 z 1972 roku, którego autorem był francuski inżynier Henry Massonnet. Kolejne usprawnienia technologii, dzięki której powstawało, sprawiły, że cały cykl produkcyjny jednego egzemplarza mógł trwać zaledwie dwie minuty. Tak narodził się Monobloc. Od lat 80. już kilka firm na rynku produkowało własne modele taniego krzesełka z plastiku.

 Krzesło Monobloc

Fot. Jürgen Lindemann

Wystawa bada kulturalne konotacje tego najczęściej używanego mebla świata, który z wyjątkiem Piątej Alei można znaleźć chyba wszędzie: w ogródkach działkowych i strefach działań wojennych. W jednych krajach lekceważone, w innych jest poszukiwane, a kiedy się popsuje, właściciel naprawia je, by znów mógł z niego korzystać. Krzesło najbardziej demokratyczne, ale jednocześnie nie spełnia wymagań wzornictwa zrównoważonego i ekologicznego. Jest też synonimem unifikacji, która cechuje większość wypuszczanych dziś na rynek produktów. „Rozprzestrzeniając się po świecie, Monobloc odzwierciedla ambiwalencję społeczeństwa konsumpcyjnego” – piszą kuratorzy. W ten sposób staje się też inspiracją dla projektantów z krytycznym podejściem. Cafe Chair (2006) braci Campana czy „Respect Cheap Furniture” Martiego Guixe (2009) to przykłady tego, jak Monobloc reinterpretuje się dziś. Najnowszym jest Monothrone Martina Gampera z 2017.

Budynek wystawowy Schaudepot, w którym prezentowana jest wystawa, został otwarty w 2016 roku, jest projektem Herzog & deMeuron, bardzo znanej pracowni z Bazylei. Może stanowić dodatkową zachętę do odwiedzin w Weil am Rhein.

Ocena: 0
Tekst: materiał redakcji DW Zdjęcia: Jürgen Lindemann

POLECANE ARTYKUŁY