Japończycy w Londynie: wystawa w Barbican Centre

Chcesz poznać japońską architekturę? Wybierz się do Londynu. W Barbican Center trwa wystawa poświęcona współczesnej japońskiej architekturze domów jednorodzinnych. W skali 1:1 odtworzono na niej na przykład słynny Moriyama House z 2005 roku.

Domy japońskie
Domy japońskie
Domy japońskie
Domy japońskie
Domy japońskie

W samym centrum wystawy znajduje się odtworzony w skali 1:1 Moriyama House z 2005 roku. Ten dom zaprojektowany przez laureata Pritzkera Ryue Nishizawę uznawany jest dziś za jeden z najważniejszych przykładów architektury XXI wieku. Tradycyjnie rozumianą przestrzeń domu poddano tu zdecydowanej dekonstrukcji. Nishizawa stworzył właściwie 10 odrębnych przestrzeni połączonych zewnętrznym ogrodem. Na wystawę w Barbicanie znany architekt i historyk architektury Terunobu Fujimori zaprojektował domek do picia herbaty. Ustawiony na czterech drewnianych palach, ma ściany zewnętrzne z ręcznie osmalonego drewna, a wnętrze tynkowane na biało. Co tydzień w domu Fujimori odbywaja się ceremonie parzenia herbaty. Chatka, tak różna od minimalistycznego projektu Nishizawy, wskazuje na znaczenie rzemieśniczych elementów w japońskiej architekturze.

Ponad 200 projektów

Oświetlenie galerii zmienia sie w trakcie zwiedzania, imitując światło naturalne od poranka po zmierzch, co pozwala obserwować jego wpływ na budynki. Kuratorzy zaproponowali szeroki przegląd japońskich realizacji od 1945 roku do dziś, prezentując w sumie ponad 200 projektów. W wyniku bombardowań wojennych japońskie miasta po II wojnie światowej zostały zniszczone (Tokio straciło 50% zabudowy) i przechodziły ogromny kryzys mieszkaniowy, a architektura domów jednorodzinnych stała się polem dla eksperymentów i dociekań. Innowacyjne rozwiązania, efektywne i tanie, odpowiadając na potrzeby i zmieniający się styl życia, nierzadko zawierały krytykę japońskiego społeczeństwa.

 Domy japońskie

Fragment ekspozycji w Barbican Centre

Fot. Miles Willis / Getty Images / Courtesy of Barbican Centre

W zachodnich społeczeństwach powojenny kryzys mieszkaniowy doprowadził do powstania wielkoskalowych osiedli z prefabrykatów. W Japonii także wykorzystywane były techniki standaryzacji i produkcji masowej, jednak stawiano na domy jednorodzinne. Kenzo Tange i Seiichi Shira starali się łączyć tradycyjne elementy japońskiej architektury z nowoczesnymi wzorcami. Dyskutowali na temat tego, w jaki sposób tradycja może znaleźć swoje miejsce w nowoczesnym, dynamicznie się zmieniającym społeczeństwie. O ile Tange był zwolennikiem nawiązań do shinden-zukuri, czyli stylu pałacowego z okresu 794–1185 charakteryzującego się otwartymi przestrzeniami, o tyle Shira wolał styl minka, czyli wiejskie domy z podłogą z gliny i szerokimi dachami rozpietymi na solidnych kolumnach.

Począwszy od lat 70. zmieniała się rola kobiet w japońskim społeczeństwie, co pokazują prace takich artystek i architektek, jak Itsuko Hasegawa, Mako Idemitsu, Miyako Ishiuchi czy Kazuyo Sejima. Z kolei boom ekonomiczny lat 80. przyniósł nowe technologie cyfrowe i sprawił, że japońskie domy uzyskały własności, które do dziś są z nimi kojarzone: lekkość, otwartość na świat zewnętrzny. Duża sekcja wystawy poświęcona jest betonowi, który będąc tworzywem tak odległym tradycyjnej drewnianej architekturze japońskiej, podlegał w tym kraju interesującym redefinicjom. Zrobił ogromną karierę ze względu na dużą odporność na wstrząsy sejsmiczne. Inaczej niż w europejskim i amerykańskim modernizmie, traktowano go jako organiczny budulec podobny do ziemi. Budynki tak stawiane nie kłóciły się z naturalnym krajobrazem, lecz zdawały się z nim współistnieć.

Na wystawie można oglądać realizacje takich znakomitości jak m.in. Kazuo Shinohara, Toyo Ito, Kazunari Sakamoto, Tadao Ando, Atelier Bow-Wow, metabolistów Kisho Kurokawy i Kiyonori Kikutake.

Wystawa "The Japanese House: Architecture and Life after 1945" trwa od 23 marca 2017 do 25 czerwca 2017

cover
Dobre Wnętrze

Wyszedł nam bardzo podróżniczy numer. We Włoszech odwiedzimy Mediolan, toskański folwark Claudii i Marca oraz wiejskie siedlisko Laury i Vincenzo do w Marche. Do Polski wracamy przez Marsylię (wystawa „La Cité” Malwiny Konopackiej) Madryt, gdzie zatrzymujemy się w hotelu zaprojektowanym przez Jaime Hayóna.

Ocena: 0
Tekst: materiał redakcji DW Zdjęcia: Iwan Baan / Courtesy of Barbican Centre

POLECANE ARTYKUŁY