Iwona Ławecka-Marczewska: „Sakred” to Twoja pierwsza kolekcja dla Krosna. Jakie były założenia? Co Cię zainspirowało?

Karim Rashid: Obiekty z tej kolekcji są geometryczne, solidne, bardzo funkcjonalne, ale jednocześnie stworzone z wyczuciem proporcji, koloru. Kształtem nawiązują do formy totemu. Krosno zainspirowało mnie do stworzenia kolekcji monumentalnej i ponadczasowej.

I.Ł.-M.: Na co kładłeś największy nacisk, projektując?

K.R.: Szkło stołowe powinno mieć rzeźbiarską formę i być praktyczne. Projektant musi wziąć pod uwagę ludzką skalę, skupić się na ergonomii naczyń. Dążyłem do oryginalności, ale mając świadomość dokonań w dziedzinie szkła w ostatnich stu latach. Stworzenie czegoś nowego było prawdziwym wyzwaniem.

I.Ł.-M.: Krosno zajmuje ważne miejsce w historii polskiego szkła. Czy to Cię w jakiś sposób nie ograniczało?

K.R.: Dziedzictwo może uwsteczniać, jednak w przypadku Krosna oznacza połączenie wieloletniego doświadczenia z postępowym myśleniem. Nasza nowa kolekcja nie przypomina niczego, co wcześniej powstało. Przebije klasyczne wzory.

I.Ł.-M.: Lubisz pracę ze szkłem?

K.R.: Szkło daje nieograniczone możliwości kreacji, tworzenia nowych form. To mój ulubiony materiał. Ulega biodegradacji i ma naprawdę ogromny potencjał. Ze szkła powstają drapacze chmur, dzieła sztuki, kieliszki etc. Zaprojektowałem nawet szklane narty! Uwielbiam to, że szkło można formować, odlewać, dmuchać, tłuc. Jest płynne, a potem stałe. Bywa amorficzne albo z wyraziście zarysowanymi krawędziami, solidne jak szyba samochodu.

Cały wywiad z Karimem Rashidem przeczytasz w październikowym numerze Dobrego Wnętrza!

Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>