Dobrze, gdy okap potrafi też wyłapywać drobiny tłuszczu, które osiadają na syntetycznym lub metalowym filtrze. Świetnie, gdy wyciąg jest nieco szerszy od płyty grzejnej lub kuchenki, a zasysane powietrze odprowadza wprost do kanału wentylacyjnego. Ale i bez komina sobie poradzi. Tak zwane pochłaniacze unieszkodliwiają zapachy za pomocą filtrów węglowych.

Okapy zasysają powietrze z pomieszczenia, przepuszczają przez filtr, na którym osadzają się nieczystości, i "wyrzucają" z powrotem. Decydujące znaczenie ma wydajność. Okap jest tym lepszy, im więcej powietrza przefiltruje w godzinę. Trzeba jednak dopasować jego możliwości do kubatury pomieszczenia. Zbyt słaby wyciąg nie pozbawi nas zapachów, zbyt silny może gasić płomienie kuchenki gazowej.

Palaczom doradzamy nie zatrzymywać się w kuchni w drodze na balkon. Dym papierosowy znacznie obniża sprawność tego urządzenia.